Jeżeli nie jest to problem natury materialnej, to możesz poprzeć swoją przygode z
kulturystyką lub innym sportem wyczynowym takimi argumentami:
-przecierz lepiej trenować i brać legalne suple, które mają atesty(a nasze prawo w tym względzie jest wyjątkowo Upierdliwe) , czyli mieć pozytywne zajęcie niż włóczyć sie z kolesiami lub stać w bramie i robić różne "dziwne" rzeczy
-sport , dieta, suplementacja uczy Cie systematyczności, wytrwałości, woli walki. A więc nabierasz pozytywnych cech charakteru które przeniesiesz kiedyś na życie zawodowe , prywatne i nauke
-sport i rzeczy które sie z nim wiążą , przekladają się na wiedze o anatomi, fizjologii, biologii, dietetyki i wiele innych
-suplementy rodzice nie powinni kojarzyć z tzw."prochami", wytłumacz im że są to substancje które naturalnie występują w przyrodzie tylko np. skondensowane lub poddane obróbce enzymatycznej. Oczywiście procesów obróbki surowców jest bardzo weile ale chodzi głównie o to rzeby rodzice zrozumieli że odżywka to rzecz kórą normalnie zjadasz w twarogu, piersi, wołowinie, jajkach tylko tak przerrobiona a rzeby organizm nie musiał pochłaniać zbędnych substancji i rzeby mógł te pozytywne ubstancje wchłaniać szybciej i lepiej
-a tak wogóle to proponuje rodzicom przedstawić jakąś ciekawą lekture, najlepiej napisaną przez lakarza(gdyż w naszym społeczeństwie są autorytetami dla rodziców)aby mogli poczytać i obiektywnie ocenić sprawe.
-a tak wogóle to sam jestem rodzicem i moje dziecko w przyszłości(na razie jest za małe)będzie mogło brać środki ergogeniczne
pozdrowienia i życze powodzenia