Piję wódę - czy zostanę alkoholikiem? Być może. Ale jak się ma stosunek wszystkich pijących do alkoholików? Uważam, że nie jest wysoki.
Jaram szlugi - czy umrę na raka? Być może (akurat na raka można umrzeć również nie paląc). Jak się ma stosunej? Również uważam, za niski.
Biorę dragi - czy zostanę ćpunem? Na 99% TAK!!! Od np. kokainy można się uzależnić po przyjęciu jednej działki! Od trawy (podobno) nie można uzależnić się fizycznie, ale psychicznie jak najbardziej! Znam takie przypadki osobiście. Poza tym, uzależnienie psychiczne trudniej się leczy, niż fizyczne. A do tego wszystkiego trawa zazwyczaj jest "wstępem" do narkotyków twardych i niech mi się teraz nikt nie zarzeka, że się będzie ograniczał tylko do trawy. Zbyt wiele razy to słyszałem...
Istnieje kolosalna różnica między spustoszeniem, jakie sieją w organiźmie człowieka:
1. Wóda.
2. Fajki.
3. Narkotyki.
Bzdury, że trawa jest "zdrowsza" od papierosów to brednie, króre można włożyć między bajki.
Istnieje kolosalna różnica między reklamowaniem, a nakłanianiem. Tyle, że różnica między jednym a drugim często się zaciera - dla jednego to jeszcze reklama, dla innego - już nakłanianie.
Casus , pisałeś, że jedyną różnicą jest aspekt prawny. Ja dorzucam jeszcze jeden - etyczny .
Casus proponuje legalizację dragów. I ma podejście liberalne. Ja mam podejście zgoła odmienne - kara śmierci i przepadek mienia na rzecz skarbu państwa za posiadanie choćby najmniejszej działki. Która metoda szybciej i skuteczniej rozwiązałaby problem narkomanii???
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - wilk80 w dniu 2006-06-08 09:21:17
Jaram szlugi - czy umrę na raka? Być może (akurat na raka można umrzeć również nie paląc). Jak się ma stosunej? Również uważam, za niski.
Biorę dragi - czy zostanę ćpunem? Na 99% TAK!!! Od np. kokainy można się uzależnić po przyjęciu jednej działki! Od trawy (podobno) nie można uzależnić się fizycznie, ale psychicznie jak najbardziej! Znam takie przypadki osobiście. Poza tym, uzależnienie psychiczne trudniej się leczy, niż fizyczne. A do tego wszystkiego trawa zazwyczaj jest "wstępem" do narkotyków twardych i niech mi się teraz nikt nie zarzeka, że się będzie ograniczał tylko do trawy. Zbyt wiele razy to słyszałem...
Istnieje kolosalna różnica między spustoszeniem, jakie sieją w organiźmie człowieka:
1. Wóda.
2. Fajki.
3. Narkotyki.
Bzdury, że trawa jest "zdrowsza" od papierosów to brednie, króre można włożyć między bajki.
Istnieje kolosalna różnica między reklamowaniem, a nakłanianiem. Tyle, że różnica między jednym a drugim często się zaciera - dla jednego to jeszcze reklama, dla innego - już nakłanianie.
Casus , pisałeś, że jedyną różnicą jest aspekt prawny. Ja dorzucam jeszcze jeden - etyczny .
Casus proponuje legalizację dragów. I ma podejście liberalne. Ja mam podejście zgoła odmienne - kara śmierci i przepadek mienia na rzecz skarbu państwa za posiadanie choćby najmniejszej działki. Która metoda szybciej i skuteczniej rozwiązałaby problem narkomanii???
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - wilk80 w dniu 2006-06-08 09:21:17
"Istotą walki jest podniesienie duszy na wyższy poziom moralny" - J.Piłsudski
"Teoria powinna być rozważaniem, a nie doktryną" - C.von Clausewitz
"Where there's a will, there's a way" - K.Sakuraba
)