parę rad, pewnie kontrowersyjnych - najpierw jednak muszę uporządkować Twoją wypowiedź, a więc będzie nie po kolei
Cel to wyrobienie kondycji przed sezonem snowboardowym i utrzymianie sylwetki "plazowej"
Skoro taki jest cel, to do niego trzeba dostosować metodę ćwiczeń. O ile wiem jazda na snowboardzie nie wymaga szczególnej wydolności sercowo-oddechowej, w zwiazku z tym znacznie lepszym przygotowaniem do sezonu byłyby ćwiczenia siłowe lub z wykorzystaniem masy ciała grup mięśniowych pracujących w tym sporcie, a więc mięśni nóg, pośladków, dolnego grzbietu i brzucha. Aeroby w tym zakresie nie dają nic.
dotychczas robiłam 3 x 30 min. tygodniowo aerobów na orbitreku rano, na czczo, po takim napoju typu plusz aktiv z kofeiną i l-karnityną
Jestem przeciwnikiem aerobów na czczo, choć niewątpliwie gdyby ktoś dociekliwy poszukał udowodniłby że kiedyś było inaczej. Własne doświadczenie nauczyło mnie jednak że straty tkanki mięśniowej w wyniku takich aerobów nie są warte minimalnie zwiększonego
spalania tłuszczu.
Ilość kofeiny i l-karnityny w takim napoju jest zbyt mała aby mieć jakikolwiek wpływ na cokolwiek. Efektywne dawki kofeiny to 200 mg a l-karnityny od jednego grama wzwyż (a i to problematyczne)
jesli mialabym ten trening zastąpic hiit to jak by to mialo wyglądac ?
wpisz HIIT w wyszukiwarkę
I robic po posilku wtedy? Zazwyczaj na sniadanie jem owsiankę....
popracuj nad dietą, ten posiłek świadczy o tym że nie jest ona odpowiednia (sama owsianka - brak białka)
oprócz tego cwicze 3 razy w tygodniu na zajeciach typu TBC albo pływam.
jesli mialabym ten trening zastąpic hiit to jak by to mialo wyglądac ?
absolutnie nie ma sensu wszystkiego zastępować HIIT'em, dodatkowo HIIT nie przyczyni się w żadwen sposób do przygotowania do sezonu snowboardowego - pamiętaj o swoich celach !!!! TBC i pływanie pomogą realizować cel nr 2 czyli utrzymanie sylwetki plażowej (jeśli już ja masz, nie potrzeba ton HIIT'u aby ją utrzymać, wystarczy być aktywnym i uważać na dietę)