Nie chce mi sie tego w kolko trzepac. Nie ma mozliwosci, aby zakwasy utrzymywaly sie przez 3 czy 4 dni. Zakwasy sa wynikiem zmian chemicznych w miesniu. I pojawiaja sie bardzo szybko. To co potrafi bolec przez 3 i wiecej dni to nic innego jak opozniona bolesnosc miesniowa. Jest ona wynikiem fizycznego uszkodzenia wlokien miesniowych.
Bol po treningu nie jest oczywiscie konieczny, aby miesnie rosly. Slynne haslo "No pain, no gain" mialo po prostu wskazywac na koniecznosc ciezkiego treningu, ogromnego wysilku. Rozumiane jest jednak zbyt doslownie.
Jesli ktos nie ma bolu miesni po treningu a bardzo tego pragnie polecam wykonywac szczytowe napiecie miesni, powtorzenia negatywne albo wybrac jedno cwiczenie, np. wyciskanie sztangi na plaskiej lawce i wykonac 12 serii. To oczywiscie zart. Nie bierzcie sie za takie rzeczy. Po prostu bol nie jest konieczny.
Bol po treningu nie jest oczywiscie konieczny, aby miesnie rosly. Slynne haslo "No pain, no gain" mialo po prostu wskazywac na koniecznosc ciezkiego treningu, ogromnego wysilku. Rozumiane jest jednak zbyt doslownie.
Jesli ktos nie ma bolu miesni po treningu a bardzo tego pragnie polecam wykonywac szczytowe napiecie miesni, powtorzenia negatywne albo wybrac jedno cwiczenie, np. wyciskanie sztangi na plaskiej lawce i wykonac 12 serii. To oczywiscie zart. Nie bierzcie sie za takie rzeczy. Po prostu bol nie jest konieczny.
Nie ma ludzi nieomylnych...
jak milo... Od razu mniej boli