Rion ja to przerabiałam przez kilka lat ze Starszym, a teraz powtórka z Młodszą. Chciałabym w końcu trochę czasu dla siebie. Starszy chodzi już sam, ale Młodą trzeba wozić. Strasznie mi to dzień rozwala bo wszystko jest na mojej głowie - zakupy, obiad, zajęcia, ogarnianie dzieci.
Poniedziałek
Trening siłowy, częściowo na placu zabaw a reszta w domu. Pownien być w formie obwodu, ale musiałam dopasować ćwiczenia do warunków.
?is=lGOw9jIvCocavg9w
Wtorek
Bardzo spokojny bieg w terenie 45 min. Biegło mi się bardzo źle bo czułam duże zmęczenie, nogi bolały po siłowym. Tempo bardzo wolne, ale dobrze ze udało się zrobić ten trening.
Środa
Wolne. W sumie wyszło 20 tys. kroków więc wcale nie było lenistwa. Pp.pracy pojechałam na działkę podlać rośliny bo strasznie sucho u nas.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-05-27 20:30:16
Poniedziałek
Trening siłowy, częściowo na placu zabaw a reszta w domu. Pownien być w formie obwodu, ale musiałam dopasować ćwiczenia do warunków.
?is=lGOw9jIvCocavg9w
Wtorek
Bardzo spokojny bieg w terenie 45 min. Biegło mi się bardzo źle bo czułam duże zmęczenie, nogi bolały po siłowym. Tempo bardzo wolne, ale dobrze ze udało się zrobić ten trening.
Środa
Wolne. W sumie wyszło 20 tys. kroków więc wcale nie było lenistwa. Pp.pracy pojechałam na działkę podlać rośliny bo strasznie sucho u nas.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-05-27 20:30:16
5




Dzieci zachwycone, miały obiecane ze spróbujemy dojść do pierwszych łańcuchów i dały radę. Widoki mega. Starszy stwierdził że to najładniejsza trasa jaka do tej pory przeszedł. Ze Starego Smokowca przez Dolinę Zimnej Wody w kierunku Zbójnickiej Chaty. Do samego schroniska nie doszliśmy, bo brakło czasu ale myślę że Młodsza dałaby radę. W drodze powrotnej biegła w dół bo stwierdziła że jak jest z górki to ją samo ciągnie



















