Witam wszystkich grupowiczów, zwracam się do Was z prośbą o porade dotyczącą diety. Mam 18 lat, waga 78kg, 3 lata stażu na siłowni, aktualnie od około 6 miesięcy powoli masuje, dodatkowo biegam, i wkrótce zaczynam przygotowania do maratonu. Zanim do swoich aktywności dodałem bieganie, to moje zero kaloryczne oscylowało w granicach 3300-3400, wiec utrzymywalem surplus 3500-3700. Aktualnie w dni biegowe, utrzymanie surplusu kalorycznego wiąże sie z wrzuceniem ponad 4000 kalorii dziennie, co z czasem gdy zacznę wydłuzać biegi bedzie wymagalo jeszcze wiecej kalorii. Czy na dłuższą mete taka dietą nie narobię sobie jakis problemow? Jak powinienem operowac tymi kaloriami? Mimo sporego zapotrzebowania jem względnie czysto (~80/20), w tym trzymam sie F80-110g, W600+, B 180-200g. Myslalem o wrzuceniu wiekszej ilosci czystego fatu zeby zejść troche z tych węgli, wybraniu sie na kontrolne pobranie krwi, i ewentualnie jakims mini cutcie ze wzgledu na samo odciazenie ukladu pokarmowego (chociaż wolałbym go uniknąć jezeli nie bedzie konieczny).
Będę wdzieczny za kazdą poradę i opinie!
Zmieniony przez - P4jk w dniu 3/22/2026 9:42:37 PM
Będę wdzieczny za kazdą poradę i opinie!
Zmieniony przez - P4jk w dniu 3/22/2026 9:42:37 PM
Krzysztof Piekarz