mam pytanie odnośnie "czystości" mojej diety, czy jesteście w stanie przekazać mi jakieś rady nt. czystości jedzenia w mojej diecie? Na co mogę sobie pozwolić, czego muszę unikać? Niektórzy też np. kierują się czymś typu 80% zdrowo 20% smieci.
Od zawsze miałem szybki metabolizm, teraz musze jeść 4400 kcal ważac ok 73kg, jestem na masie i w ten sposób tyje tylko ok. mniej niż kilogram na miesiąc, jak już tycie sie zatrzyma często mam epizody że dokładam te 200 kcal czekam tygodnie a uśredniona waga z rana po wypróżnieniu jest ta sama.. choć może to przypadki zróżnicowanego ruchu.
W każdym razie moim celem jest otrzymanie od was odpowiedzi na ten temat, na ile mogę sobie pozwolić siedząc na wysokiej kaloryczności, czasem jest trudno dobijać to 100% czystym jedzeniem, kilkaset kcal temu się to udawało, teraz patrząc na okres letni plus większą kaloryczność, oraz na to że jedzenie nie sprawia mi bardzo dużej przyjemności, zdarza się zjeść np. pączka w ciągu dnia, kolejnego dnia jakieś tosty, kolejnego mcdonald - to często mi daje jakieś 10-25% brudnej diety (zależy od dnia), nie wiem czy powinienem się tym mocno przejmować.
Pozdrawiam i dziękuje za rady
Krzysztof Piekarz