Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683017
Ale nawet taki jest plan. Moja żona na razie nie bardzo może coś ćwiczyć ani jeździć rowerem, więc po nowym roku planujemy regularne długie spacery. Ona miała operację kręgosłupa i później długo musiała leżeć - nazbierało się nadmiarowych kilogramów. Teraz będziemy redukować.
Szacuny
1788
Napisanych postów
3300
Wiek
37 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
56162
No po tych operacjach tak jest . Moja mama już drugi rok z rzędu miała usuwana przepuklinę z kręgosłupa i dojście do siebie bo takiej operacji trochę czasu zajmuje
Szacuny
115
Napisanych postów
357
Wiek
35 lat
Na forum
9 lat
Przeczytanych tematów
10378
Współczuję, ja wprawdzie nie miałam operacji, ale ból pleców też mnie położył na długie miesiące do łóżka, i nadal tam dużo czasu spędzam. I z taką ograniczoną aktywnością to ciężko te kilogramy zrzucać, ja muszę mocno ścinać kalorie.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683017
No właśnie ciężko z redukcją jak właściwie można wyłącznie chodzić. No ale zawsze to lepsze niż tkwienie głównie w łóżku. Najważniejsze że po operacji takie drastyczne bóle zniknęły i można w miarę normalnie funkcjonować.
Szacuny
1788
Napisanych postów
3300
Wiek
37 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
56162
nightingal
No właśnie ciężko z redukcją jak właściwie można wyłącznie chodzić. No ale zawsze to lepsze niż tkwienie głównie w łóżku. Najważniejsze że po operacji takie drastyczne bóle zniknęły i można w miarę normalnie funkcjonować.
A to fajnie że tak u żony się udało bo moją mamę dalej te bóle męczą mimo operacji
Szacuny
115
Napisanych postów
357
Wiek
35 lat
Na forum
9 lat
Przeczytanych tematów
10378
marta894
nightingal
No właśnie ciężko z redukcją jak właściwie można wyłącznie chodzić. No ale zawsze to lepsze niż tkwienie głównie w łóżku. Najważniejsze że po operacji takie drastyczne bóle zniknęły i można w miarę normalnie funkcjonować.
A to fajnie że tak u żony się udało bo moją mamę dalej te bóle męczą mimo operacji
Jak siedzę na różnych grupkach kręgosłupowych to właśnie czytam, że nie jest to jakiś odosobniony przypadek, że operacja nic nie dała :( Straszne to, bo operacja to zazwyczaj ostatnia opcja leczenia.
Night, świetnie, że u Twojej żony wszystko się udało i idzie ku dobremu.
Szacuny
1788
Napisanych postów
3300
Wiek
37 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
56162
Smarkata1
marta894
nightingal
No właśnie ciężko z redukcją jak właściwie można wyłącznie chodzić. No ale zawsze to lepsze niż tkwienie głównie w łóżku. Najważniejsze że po operacji takie drastyczne bóle zniknęły i można w miarę normalnie funkcjonować.
A to fajnie że tak u żony się udało bo moją mamę dalej te bóle męczą mimo operacji
Jak siedzę na różnych grupkach kręgosłupowych to właśnie czytam, że nie jest to jakiś odosobniony przypadek, że operacja nic nie dała :( Straszne to, bo operacja to zazwyczaj ostatnia opcja leczenia.
Night, świetnie, że u Twojej żony wszystko się udało i idzie ku dobremu.
Moja mama miała w zeszłym roku operacje przepukliny na kręgosłupie na jednym poziomie i w tym roku miała w tym samym miejscu bo się odnowiła a teoretycznie nie powinna. Teraz ma niby rehabilitację itp ale nie ma jakieś mega wielkiej poprawy bo i tak musi być na przeciwbólowych
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683017
Nie no to u mojej żony już nie boli. Czasem jak gwałtownie coś chce zrobić to mówi że ma takie dziwne uczucie w plecach. ale ogólnie to niebo a ziemia w stosunku do tego co było. Ona to normalnie płakała z bólu i zdarzało się że kładła się na podłodze bo nie dała rady dalej iść po domu. Masakra była. Oby nigdy to nie wróciło.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6785
Napisanych postów
36465
Wiek
47 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
683017
Dawno nic nie pisałem tutaj.
U mnie treningowo całkiem ok. Fajnie mi ostatnio idzie siła choćby w treningu klatki - a właściwie wytrzymałość siłowa bo dokładam powtórzeń w seriach roboczych i skracam odpoczynki między seriami z regresem ciężaru. Mniej mi boli łokieć - chociaż niemiłosiernie nadal strzela.
Testuję sobie nowe nietypowe ćwiczenia i akcesoria - np. drążek z profilu o szerokości 5 cm. Fajnie się na tym robi biceps na wyciągu, bo uniemożliwia zamknięcie dłoni i bardzo mocno atakuje szczyt bicepsów. Nieźle się też sprawdza na triceps.
Poza tym pomagam się przygotować ogólnie siłowo i robić wagę armwresterowi do Mistrzostw Polski. Kiedyś już o nim pisałem. Gość jest z Ukrainy. Mieszka już w Polsce chyba 6 lat. W ubiegłym roku zrobił brąz na lewą rękę. Teraz też planuje walczyć na lewą bo prawa kontuzjowana. A merytorycznie pod kątem armwrestlingu pomaga mu Alex Kurdecha - jak ktoś nie zna to polecam poszukać na youtube filmików. Potężny chłop i jeden z najlepszych na świecie w tej dyscyplinie sportu.