Nie wiem czy dałabym radę w tym biegać po lesie a mam znajomych którzy w las niezależnie od pogody (błoto, śnieg) zawsze ubierają te buty. Ja w lesie lubię czuć co mam pod stopami, ale to nie znaczy że jestem fanką minimalistycznych butów. Trochę amortyzacji się przydaje, bo walnąć podeszwą w kamień czy korzeń to też nic przyjemnego. Raz biegałam po lesie w butach minimalistycznych bez amortyzacji i ledwo zrobiłam 10km, najbardziej bolały mnie stopy, szczególnie na zbiegach.
Uważam że nie ma co patrzeć na modę i trzeba wybrać to co nam pasuje.

