To kontynuuję tutaj, skoro zaczęłam.
Kartacze były wyborne :) Po spędzeniu 2 godzin w zimnej wodzie (Hańcza nieco głębiej, a tam zwykle siedzę, woda ma 6- 4 stopnie, zimno jak cholera), z przyjemnością się na nie rzuciłam :) Pogoda mi dopisała, po wyjściu z wody można było się wygrzać na słoneczku na szczęście.
Dziś na siłce w planie (właśnie wrzucam słuchawki do plecaka i wychodzę, w taką pogodę bez Offspringa nie da rady) między innymi przysiady, przysiady bułgarskie, zakroki, hip thrusty i jakaś tabata na brzuch, dorzucę planki bo lubię planki. Góra po 5h wczorajszego wiosłowania nieczynna do odwołania.
Kartacze były wyborne :) Po spędzeniu 2 godzin w zimnej wodzie (Hańcza nieco głębiej, a tam zwykle siedzę, woda ma 6- 4 stopnie, zimno jak cholera), z przyjemnością się na nie rzuciłam :) Pogoda mi dopisała, po wyjściu z wody można było się wygrzać na słoneczku na szczęście.
Dziś na siłce w planie (właśnie wrzucam słuchawki do plecaka i wychodzę, w taką pogodę bez Offspringa nie da rady) między innymi przysiady, przysiady bułgarskie, zakroki, hip thrusty i jakaś tabata na brzuch, dorzucę planki bo lubię planki. Góra po 5h wczorajszego wiosłowania nieczynna do odwołania.
micha prezentuje się bardzo smacznie - zazdroszczę możliwości wybrania się do lasu na grzyby !