Cześć wszystkim.
Mam zlamany lewy obojczyk z przesunięciem. Nieszczęśliwy upadek na meczu piłkarskim. Po wizycie na SORze w dniu wypadku ustalili co mi dolega i założyli tylko temblak. Po kontroli tydzień później (dopiero na niej stwierdzono przesunięcie) polecono mi zrobienie operacji, która trwa podobno około 1h. Pojutrze mam operację. Od zdarzenia do dnia operacji minie dokładnie 9 dni i przez cały ten czas nosiłem tylko temblak (wg zaleceń). Cały problem polega na tym, że za mniej niż miesiąc MAM WŁASNE WESELE!!!! Powiedzcie mi proszę jak mogę się czuć po 3 tygodniach od operacji? Czy będę mocno ograniczony ruchowo i bólowo? Dodam, że leki przeciwbólowe brałem tylko dwa dni po złamaniu, później nie czułem potrzeby ich stosowania. Czy na samo wesele i poprawiny będę mógł ściągnąć ewentualne zabezpieczenie pooperacyjne na obojczyk? Jak wygląda sprawa alkoholu przy takich urazach? Czy ewentualne blachy, śruby czy druty będę miał do końca życia czy usuną mi je po zrośnięciu się kości? I czy jest w ogóle możliwość, zebym wrócił do grania w piłkę nożną na poziomie klubowym (czyt. trochę bardziej poważnym niż kopanie na "orlikach")? Jeśli tak, to jak wygląda taki powrót? Wiem, mnóstwo pytań, ale boję się, że zepsułem najpiękniejszy dzień w życiu mojej narzeczonej i przy okazji resztę swojego życia...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Mam zlamany lewy obojczyk z przesunięciem. Nieszczęśliwy upadek na meczu piłkarskim. Po wizycie na SORze w dniu wypadku ustalili co mi dolega i założyli tylko temblak. Po kontroli tydzień później (dopiero na niej stwierdzono przesunięcie) polecono mi zrobienie operacji, która trwa podobno około 1h. Pojutrze mam operację. Od zdarzenia do dnia operacji minie dokładnie 9 dni i przez cały ten czas nosiłem tylko temblak (wg zaleceń). Cały problem polega na tym, że za mniej niż miesiąc MAM WŁASNE WESELE!!!! Powiedzcie mi proszę jak mogę się czuć po 3 tygodniach od operacji? Czy będę mocno ograniczony ruchowo i bólowo? Dodam, że leki przeciwbólowe brałem tylko dwa dni po złamaniu, później nie czułem potrzeby ich stosowania. Czy na samo wesele i poprawiny będę mógł ściągnąć ewentualne zabezpieczenie pooperacyjne na obojczyk? Jak wygląda sprawa alkoholu przy takich urazach? Czy ewentualne blachy, śruby czy druty będę miał do końca życia czy usuną mi je po zrośnięciu się kości? I czy jest w ogóle możliwość, zebym wrócił do grania w piłkę nożną na poziomie klubowym (czyt. trochę bardziej poważnym niż kopanie na "orlikach")? Jeśli tak, to jak wygląda taki powrót? Wiem, mnóstwo pytań, ale boję się, że zepsułem najpiękniejszy dzień w życiu mojej narzeczonej i przy okazji resztę swojego życia...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
