Ok, to będą piramidki, jakoś to sobie rozplanuje i wrócę do podchwytu.
11.12 wtorek
Dzień 2 - AD w proszku
DNT
Rano 1 miarka AD.
W dni treningowe AD będzie 2x, raz rano i raz po treningu.
Po wczorajszym jestem jednym wielkim zakwasem

Bolą nogi - tyłek, dwójki i czwórki. A po przysiadach bolało głównie kolano

Dlatego zostaje przy wykrokach, jakoś mi się wydaje że bardziej mi się to przyda.
Oprócz tego czuję plecy. Kaptury spiete ale jakos szczególne nie bolą, najbardziej czuje między łopatkami - i dobrze
Odnośnie diety.
Nie liczę, jem na oko, zwykle podobny schemat.
Dziś było tak:
1. Koktajl (kefir, whey, warzywa, owoce, płatki owsiane i jaglane, siemie lnianie, olej lniany, orzechy,
wiórki kokosowe)
2. Zupa pomidorowa - śmietana, marchewka, ok. 50g fileta z kurczaka, kluski lane (jajko, mąka owsiana i jaglana)
3. Koktajl (woda, whey, warzywa, owoce, pestki dyni i słonecznika, oliwa z oliwek, amarantus i quinoa)
4. Obiad - ziemniaki z masłem, gulasz z piersi kurczaka, warzywa
5. Kolacja - mozzarella, ser żółty, jajko, orzechy, koktajl (jak na śniadanie)
Sporo czekolady
Na śniadanie zawsze koktajl, zmieniają się tylko warzywa i owoce, reszta raczej stała. Dorzucam jeszcze dodatki typu imbir, maca, młody jęczmień, ostropest itp. Zupa to też stały element, ale rzadko z mięsem. Koktajl czasem 1x dziennie, czasem 2 (jak jestem w pracy to zawsze 2x). Obiad to zwykle ziemniaki + mięso. Z kolacją bywa różnie, często nie chce mi się nic robić i jem co popadnie. Trzeba to zmienić. Ogólnie mało białka, mało mięsa i przewaga tłuszczu roślinnego.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2018-12-11 19:20:38