Piatek 16/02
BTW 111, 185, 52 kcal 2310
rest
Sobota
BTW 125, 167, 4, kcal 2069
Rest, ale caly dzien na nogach aktywnie- rozladowal mi sie fitbit wiec nie mam krokow
Niedziela
BTW 55, 113, 22, kcal 1335
Rest, ale znowu caly dzien out
Poniedzialek
BTW 68, 154, 23, kcal 1733
Trening A
Wtorek
BTW 81, 108, 21, kcal 1368
Insanity- plyometric cardio circuit
Sroda
BTW 67, 146, 44, kcal 1734
Trening B
Czwartek
BTW 92, 164, 27, kcal 1992
Rest
Srednia tygodniowa
BTW 85, 148, 28, kcal 1792- 19%, 75%, 6%
Uwagi-
trening- na prawde czuje sie dobrze i daje z siebie 100%- rozwazam zapisanie sie moze od marca lub kwietnia (kasa, kasa, kasa) na zajecia "Ladies who lift"- takie zajecia instruktazowe. Pokazuja technike itd. Mysle, ze fajna opcja dla mnie, zeby sie podszkolic.
Zamierzam rowniez zmienic dni treningowe, bo zwykle robilam 1 trening w weekend,a teraz jak moj chlopak ma wolne jezdzimy i zwiedzamy, wiec chce ustawic 4
treningi na pn-pt plus jezeli bede miala ochote to ewentualnie moge zrobic 1 dzien w weekend, ale mysle ze 4 treningi wystarcza. zwlaszcza, ze weekendy mam aktywne
Dieta- jak widac nie byl to najlepszy tydzien, ale srednia tygodniowa wyglada ok, natomiast biorac pod uwage wymiary i wage miesiac byl slaby. Nie poddaje sie jednak. Zastanawiam sie jednak nad przyczynami i powiem szczerze, ze niewiem. Nie poddaje sie i postaram sie zrobic marzec na 100%
Wymiary- biodra i udo po 1cm w dol- niewiem czy to faktyczna zmiana, czy blad statystyczny. Talia- nie wierze, ze az tyle zjechalo. moze pierwszy raz mierzylam sie po posilku juz nie pamietam, a teraz rano naczczo. Ramie w gore- czyzby biceps urosl? haha
Inne: w ten weekend mam wyjazd do Francji, makro bede pilnowac o tyle, zeby trzymac keto, kalorii nie zamierzam, chociaz nie mam zamiaru sie obzerac, ale spedzic przyjemnie czas nie martwiac sie o wage i cm.
