Na nogi nie bylo dzis szans, wiec gora. Bez lawki.
- Dipy
4x5 +20kg
Poszlo ladnie. Niestety zaraz po mnie dwoch gosci tez robilo dipy i obaj +30kg... Coz trzeba walczyc dalej :).
- WL skos + hantle
4x5x28
Tu tak samo - ladnie.
-
Rozpietki
3x8x12
Barki nie lubia tego cwiczenia. Ale chcialem cos z wolnym ciezarem no to mialem.
- Drazek podchwyt
4/4/4/3 +12,5kg
2x5xCC
Wrocilem na swoj dotychczasowy drazek i od razu lepiej. Moze nie bylo dziesiatek podciagniec, ale swoja robote wykonalem.
- Wioslo hantla
4x5x38
Najciezsza hantla na silce- wiekszych brak... W ramach unikania pozycji stojacych.
- Hammer jednoracz
4x6x66
Raczej a'la hammer. Fit hammer :). Taki troche szarpany, jednak nie da sie wyizolowac plecow chcac progresowac z ciezarem. Sila ma rosnac.
- OHP hantli siedzac
4/5/5x24
Lzej niz ostatnio z 24kg.
- Unoszenie prostych rak na boki
3x6x12
Wieksze hantle i wlacza sie czworoboczny do pracy. Czulem boczny akton barku, lecz plecy tez zaczynaja ciagnac.
- OHP zza glowy snatch grip
4x7x30
Dokladnie nie wiem ile wazyl ciezar, mialem dwa dziesieciokilogramowe talerze i krotka sztange. Na jakies 10kg ja oceniam.
- Francuz lezac za glowe
3x6x30 + lamana
- Mlotki
3x5x22
- Skladanka
Francuz stojac + uginanie na bic + zginanie nadgarstkow (przedramie)
3x7x25
Jedno po drugim, trzy serie po 7 powtorzen kazde cwiczenie. Przedramie spuchlo.
Udany trening. Szkoda, za MC nie moglem. Przywodziciele bola jak cholera nadal, a i tylek sie odzywa, wiec nie bylo sensu.
Jesli sie w koncu zregeneruje to jutro nogi. Jezeli nie zrobie je w niedziele.