Ale to się "kupy" nie trzyma...
Piszesz o cięciu kosztów,a wrzucasz 600 g mięsa z piersi kurczaka, którego i tak organizm nie wykorzysta...
Skoro ważyłeś przed obróbką, to do tabelki wpisujesz "mięso z piersi kurczaka bez skóry", czy jakoś tak.. To zdecydowanie zmiania postać rzeczy, bo ważący 200 g ugotowany kawałek kurczaka przed gotowaniem ważył znacznie więcej.. I poziom białka w diecie jest zafałszowany..
Na patelni to się smaży

A niby dlaczego nie można usmażyć kurczaka? Nie należy go smażyć w panierce, bo ta chłonie tłuszcz. W innych okolicznościach jak najbardziej można, byle na odpowiednim tłuszczu wliczonym w bilans (maśle klarownym, oleju kokosowym, smalcu - oliwa jest dyskusyjna)
Jak nie wolno smażyć, to jajecznicy też jeść nie mozna? To jakieś nieuzasadnione zakazy.
Jak ma być taniej, to sa podroby, ziemniaki, warzywa korzeniowe, makaron, kasze
Jak ma być taniej, to suple zbędne, lepiej te pieniądze w jedzenie zainwestować - normalne jakosciowe jedzenie.
BTW, zapotrzebowanie to liczyłes, czy tak sobie wykombinowałes
3500 kcal? Bo na 62 kg wagi to sporo, to nie chodzi o to, by się zalać.
Zmieniony przez - deja vu w dniu 2016-11-12 20:18:08