Przemek,
24 lata,
65-67 kg (takie wahania)
174 cm.
Co by nie zamulać za bardzo:
1) Staż
2008-2010 (m.in. szkoła Wodza
), następnie bardzo nieregularnie, niejednokrotnie treningi po miesiącu i nieokreślone przerwy, bo coś tam
Często były to problemy zdrowotne, niestety. Ostatnio trenowany czerwiec i lipiec, obecnie 3 tygodnie
2) Cele
W pierwszej kolejności poprawia zdrowia, rekreacja i ruch, w kolejnej poprawa siły, na końcu sylwetka
3) Trening
A/B, na zmianę.
A
Siady 4-5s,
Wykroki 2-3s
Dipsy 4-5s,
Military 2-3s
Hantle skos 2-3s
Prostowanie na wyciągu 4-5s
B
Martwy 4-5s
Drążek podchwyt 4-5s
Wiosło jednorącz 2-3s
Młotki 2-3s
Wyciąg/Sztanga 2s
Powtórzenia - niski zakres 6-3. Czasem rampa, czasem stały ciężar. W ćwiczeniach takich jak np. wykroki czy te na ramiona, trochę więcej tych powtórzeń. W innych ćwiczeniach raczej sporadycznie, zależnie od ochoty. Nie wykluczam jakichś rotacji ćwiczeń - np. drążek podchwyt na nachwyt.
4) Żywienie.
To mój największy problem. Cierpię od x lat na IBS i nic z tym nie mogę zrobić. Zeżarłem tony leków, wydałem setki złotych na lekarzy, próbowałem różnych diet i poprawa była chwilowa, po czym wszystko wracało. Mogę jeść idealnie czysto i mieć objawy, a nieraz najem się byle czego i cisza... Tak więc, staram żywić się raczej nisko ww, bezglutenowo, choć wiadomo, że różnie to bywa. Uzależnienie od cukru to ciężka sprawa (pozdr. Ant
).
5) Suple.
Witaminy, probiotyki, omega - czyli standard. Mam jakieś resztki kreatyny, to czasem zapodam w dzień treningowy.
6) Inne.
Ponad rok pracowałem jako kierowca zombie na międzynarodówce do 3,5t (niespanie po 40h, 2500 km na strzał, niezliczone ilości kofeiny, itd., jak ktoś zna temat, to wie ocb
) Największy plus tego, że chyba życia by brakło, na zobaczenie tylu wspaniałych miejsc, co dzięki tej robocie
Obecnie życie mam trochę w rozsypce, próbuję je poskładać do kupy, zobaczymy co z tego wyjdzie. Biorę pod uwagę, że mi odj^$%#ebie i wrócę się niszczyć do tego szamba, bo to wciąga jak narkotyk, aczkolwiek rozsądek podpowiada się ustatkować na miejscu. No zobaczymy jak to będzie. Póki co, trenujemy
Wypiska z treningu wigilijnego:
Martwy
50/60/70/80/90x 5
100x 3
80x 10
Drążek podchwyt
cc x 3
5kg x 3
7,5kg x 4/3
5kg x 5
cc x 5
Wiosło hantlem
30x 10
32,5x 8/8
Młotki
11x 8/8
Wyciąg dolny
3s 10-6x
I obecna sylwetka:
No to pozdro i będzie mi miło, jak ktoś czasem zajrzy

Krzysztof Piekarz
Nie chcę nic obiecywać i deklarować, bo to zawsze źle się kończyło. Po prostu, tu i teraz, i tyle 
