Szacuny
455
Napisanych postów
5817
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438679
Witajcie,
ja z takim małym zapytaniem: wziąłem dziś pierwszą saszetkę z Animal Cuts'a i … straszliwie pogięło mi brzuch.
Brałem już suple z johą, z geranium i nie miałem nigdy takich kłopotów - czuję, jakby mi się kiszki skręcały.
W składzie Animala nie znajduję nic, co mogłoby mnie tak porobić. Przypadek czy ktoś z Was miał takie przejścia?
A może organizm musi się przyzwyczaić?
Szacuny
8982
Napisanych postów
84071
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
710675
jest taka możliwość ,że akurat twój organizm tak zareagował na dany składnik inna możliwość to zbieg okoliczności i może poprostu zaszkodziło Ci coś innego
Szacuny
455
Napisanych postów
5817
Wiek
47 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
438679
dzięki flex1976. podejrzewam jeszcze jaja - zjadłem 5 na miękko, z czego 3 od razu pękły. może jakieś dziwne były? zobaczę, jak będzie jutro po animalu bez jajek :)
Szacuny
4895
Napisanych postów
15291
Wiek
50 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
1180547
ten_nowy2
a takie spalacze w ogóle działają?
spalacze działają, ale nie tak jak większość się spodziewa
zazwyczaj mają jedną lub kilka funkcji wspomagających redukcję tłuszczu i pomagają nam więcej kcal przepalić:
- wzmożona termogeneza
- potliwość
- redukcja wody podskórnej
- pobudzenie
moim zdaniem najlepsze są te co dają pobudzenie, podnoszą nam tętno i dostajemy kopa w dupę żeby mocniej, szybciej, ciężej zap*****lać
ale na pewno same bez naszej pomocy działać nie będą i jak ktoś myśli, że weźmie spalacz i robota sama się zrobi to jest w grubym błędzie
podstawą zawsze będzie deficyt kaloryczny i dobrze dobrany trening
Zmieniony przez - kabo9 w dniu 2015-03-27 18:28:00