Witajcie,
ja z takim małym zapytaniem: wziąłem dziś pierwszą saszetkę z Animal Cuts'a i … straszliwie pogięło mi brzuch.
Brałem już suple z johą, z geranium i nie miałem nigdy takich kłopotów - czuję, jakby mi się kiszki skręcały.
W składzie Animala nie znajduję nic, co mogłoby mnie tak porobić. Przypadek czy ktoś z Was miał takie przejścia?
A może organizm musi się przyzwyczaić?
ja z takim małym zapytaniem: wziąłem dziś pierwszą saszetkę z Animal Cuts'a i … straszliwie pogięło mi brzuch.
Brałem już suple z johą, z geranium i nie miałem nigdy takich kłopotów - czuję, jakby mi się kiszki skręcały.
W składzie Animala nie znajduję nic, co mogłoby mnie tak porobić. Przypadek czy ktoś z Was miał takie przejścia?
A może organizm musi się przyzwyczaić?
This is the best deal you can get.
Krzysztof Piekarz
