Siema. Nazywam się Marcin, mam 26 lat i jakiś czas temu postanowiłem zrobić coś ze swoim ciałem. Początkowo ćwiczyłem w domowej siłowni, bez diety i odżywek. Po kilku miesiącach przeniosłem się na siłownię. Dalej sobie machałem, jadłem jak mi się wydawało w miarę czysto, ale nie liczyłem kcal i makro. Efekty były takie sobie, więcej mnie podlało niż nabrałem masy mięśniowej. W około pół roku takiego machania przytyłem z 64kg do maxa 77kg. Bebzol wywaliło jak babie w ciąży. Nie wiedziałem w którą stronę iść - pogubiłem się. Nadszedł czas, że trafiłem na Tobiasza Ruska z którym podjąłem współpracę. Dieta redukcyjna , trening siłowy i aeroby no i coś ruszyło. Poniżej wkleję zdjęcia gdy zaczynałem w październiku ub. roku, następnie moja przemiana pod okiem Tobiasza no i ostatnie zdjęcie będzie z dziś po prawie 2 tyg urlopu, bez diety i ćwiczeń. Jadłem wszystko co się dało. Od jutra ruszam w dalszą drogę do przodu, czekam na wytyczne Tobiasza. Dziennik ma być moją dodatkową motywacją oraz odnośnik do powrócenia za jakiś czas i sprawdzenie swoich postępów. Pozdrawiam.


Krzysztof Piekarz
będę zaglądał, zdrówka.

