Jako, że już jutro wracam do kraju, a pojutrze pierwszy trening, postanowiłem szarpnąć się na wpis. W ciągu tych dwóch tygodni nie działo się nic godnego udokumentowania - ogólnie rzecz biorąc dieta bez liczenia, ale i też bez odchyłów, wpadały co prawda rzeczy, które zwykle nie wpadają, np. dużo nabiału, ale wszystko z umiarem, a jakość szamy b. dobra. Popływałem trochę, podładowałem akumulatory. Na kalistenikę nie miałem ochoty, choć ab wheela wziąłem
leżał i się kurzył koło łóżka
Trening pozostawiam praktycznie bez zmian, oprócz jednej - w wypadku, gdy w rampie CD jest przewidziany na poniżej 40kg, zdecyduję się na kilka serii docelowych, natomiast w miarę wzrostu ciężaru (co 5-10kg), będę odejmował jedną docelową i dorzucał do puli setów rozgrzewkowych.
Co do diety zaś, naniosłem poprawki:
Dzień nóg - 3700 kcal
Dzień pleców - 3300 kcal
Dzień mniejszych partii - 3000 kcal
DNT aero - 2800 kcal
DNT - 2500 kcal
Założenia makrosów nadal te same - po 200g białka w każdy dzień, w DT 80g fatu, reszta węgle, a w DNT koło 100g węgli, reszta fat.
W środę klatka + biceps; może być ciekawie. Dodam tylko, iż ciężary będą zaniżone i to dość mocno - stawiam w tym mezocyklu na dłuuuugi progres bez plateau. Pozdro
EDIT:
Jak już pisałem, uwagi, szczególnie ze strony modów, są bardzo mile widziane
Zmieniony przez - patryx-13 w dniu 2014-07-28 11:45:44
leżał i się kurzył koło łóżka
Trening pozostawiam praktycznie bez zmian, oprócz jednej - w wypadku, gdy w rampie CD jest przewidziany na poniżej 40kg, zdecyduję się na kilka serii docelowych, natomiast w miarę wzrostu ciężaru (co 5-10kg), będę odejmował jedną docelową i dorzucał do puli setów rozgrzewkowych.
Co do diety zaś, naniosłem poprawki:
Dzień nóg - 3700 kcal
Dzień pleców - 3300 kcal
Dzień mniejszych partii - 3000 kcal
DNT aero - 2800 kcal
DNT - 2500 kcal
Założenia makrosów nadal te same - po 200g białka w każdy dzień, w DT 80g fatu, reszta węgle, a w DNT koło 100g węgli, reszta fat.
W środę klatka + biceps; może być ciekawie. Dodam tylko, iż ciężary będą zaniżone i to dość mocno - stawiam w tym mezocyklu na dłuuuugi progres bez plateau. Pozdro
EDIT:
Jak już pisałem, uwagi, szczególnie ze strony modów, są bardzo mile widziane
Zmieniony przez - patryx-13 w dniu 2014-07-28 11:45:44
co wcale takie fajne z drugiej strony nie jest. Jeśli chodzi o trening - powiem tak, ciężary ważyły dużo więcej, niż można było się spodziewać; najprawdopodobniej jest to spowodowane przerwą, niemniej krótko mówiąc chuynia trochę 


. Wrzuciłem filmik z przedostatniej serii RDLa, pierwszy raz robiłem to ćwiczenie i chciałbym, aby ktoś ocenił czy nie ma jakichś karygodnych błędów.














. W smaku jednak bomba, szczególnie z przecierem pomidorowym.




