20/21.06
Czas na małe uzupełnienie zaległości
Trening
20.06.2014 o godzinie 23:59 zaczynał się Nocny Bieg Świętojański.
Po 22:15 byłem już na miejscu w celu nakręcenia się na bieg. Po 23 zacząłem rozgrzewkę. W międzyczasie spotkanie z silną ekipą i później wspólna rozgrzewka. Trochę biegu, pajacyki, podskoki i inne pierdoły. Kilka springów, tętno pod 170 podeszło więc jestem gotowy. Idę do strefy czasowej i czekam. Nakręcam się cały czas. Garmin ustawiony na tempo 4:24 czyli 44 min na 10 km. Czuję się dobrze, nie powstrzymuje się przed nakręcaniem się na bieg a wręcz robię to celowo.
23:59 i strzał z armaty ORP Błyskawica. Poszło.
Pierwszy kilometr jak zwykle nerwowo, dużo ludzi, dwa dość ciasne zakręty i bieg przez słabo oświetloną ulicę Waszyngtona. Cały czas staram się biec równo. Niekoniecznie najszybciej ale przede wszystkim równo i spokojnie żeby nie tracić tempa i energii. Tętno średnie 160, maksymalne 166. Pierwszy kilometr za mną więc będzie coraz lepiej.
Drugi kilometr bez specjalnych wrażeń. Czuje się dobrze, tętno już lekko w górę, 166. Do planu około 170 jest jeszcze zapas. Jest dobrze.
Trzeci kilometr niezwykle istotny. Większość pod górkę, kończy się ostrym zakrętem, za którym jest ostry zbieg. Ale o tym wiedziałem i z tym nie było problemu...stało się coś smutnego...rozwiązał mi się but. Schodzę lewą stronę i wiąże spokojnie ale zdecydowanie. Zaczynam podbieg, tętno doszło do 169 więc mimo "nerwów" i podbiegu było dobrze. Tempo dalej dobre. 3 kilometr i już wiem, że bieg będzie raczej dobry.
Czwarty, piąty, spokojny. Bieg na luzie, przede wszystkim komfortowo. Miałem bardzo pięknego króliczka przed sobą więc bieg był czystą przyjemnością
Szósty kilometr to podbieg, zbieg i powrót do centrum biegu - najwięcej kibiców. W międzyczasie wpadłem na dziewczynę podającą wodę ...i na wodę stojącą na ulicy

chciałem sam wziąć wodę zamiast brać od podających. Trudno.
Siódmy kilometr zaczyna się przed Świętojańską ...czyli zaczyna się najgorszy moment. 6 kilometrów za mną a teraz około jednego kilometra podbiegu. Koło 7 kilometr znów punkt z wodą. Mały łyk, reszta na głowę i powoli zbliżam się do ósmego kilometra.
Ósmy kilometr zaczyna się na Świętojańskiej, przy urzędzie miasta skręcamy w lewo. Zaczyna się ostatnia prosta. Zbieg na Bulwar i później już po płaskim. Ósmy kilometr był najwolniejszy, koniec podbiegu....i co gorsze drugi raz rozwiązał mi się but. Tym razem prawy. Szybka analiza czy lepiej wiązać czy też biec z rozwiązanym. Zatrzymuję się, wiążę, łapię oddech i już teraz wiem, że zaczynam CrossFit - 6 min pracy do odcinki. Kontrola tempa na Garminie, jest okej.
Dziewiąty kilometr, który był najszybszy ze wszystkich, przebiegł pod kontrolą. Tempo 4:04.
Dziesiąty kilometr również w dobrym tempie, 4:06. Już wiedziałem, że zrealizuję plan więc nie biegłem na 100%. Czułem zmęczenie i zostawiłem sobie coś do pobicia na następny bieg
Cała trasa wyszła 10,2 km według Garmina. Trasa ma atest PZLA jednak znacznej większości wyszło w przedziale 10,1-10,2. Linia start / meta była w nieco innym punkcie niż zwykle. 10,05 jest czymś normalnym, trasa jest liczona po najkrótszej linii. Osobiście biegam raczej po zewnętrznej więc i 10,1 nie byłoby zaskoczeniem. Jednak wyniki rzędu 10,15-10,2 zarówno na Garminach, Suunto czy Endomodno są lekką zagadką.
M20: 188; Open: 599
Czas startu: 0:00:21; P1: 00:22:01; Netto: 00:43:11; Brutto: 00:43:32
Czyli trasę pokonałem w 43:11. Garmin pokazywał mi minutę przewagi nad VP ustawionego na 44 min dlatego jest ta końcówka 11

Następnym razem na ekran dodam jeszcze czas treningu. Jeśli miałbym czas a nie tylko tętno, tempo okrążenia i dystans to urwałbym 11 sekund. Oficjalne uznaję, że mój rekord na 10 km to 41:11, nieoficjalnie to 42:17
Trochę wiary w siebie i sportowej złości sprawiło, że dałem radę
Dieta
Lepiej nie mówić

Białe pieczywo, Nutella, czekolada gorzka z orzechami. Jednak było bardzo dobrze.
Suplementacja
Animal Flex, CM3, BCAA.
Przed biegiem Caffeine Power z Power Guarana.
Inne
Po 4 poszedłem spać...o 9 trzeba było wstać...i wyjazd do Wawy na kolejny bieg

O tym już w następnym odcinku
