Siema mam 15 lat na siłowni ćwiczę jak na razie 6 miesięcy (wliczając przerwy i kontuzje kręgosłupa) 4 miesiące masa na której przytyłem 16kg(jestem endo) i 2 miechy redukcja jak na razie -6kg(nie mogłem trafić w kaloryczność okazało się że zacząłem chudnąć dopiero jedząc 1700 kcal przy wadze 80kg. Jeżeli chodzi o osiągi siłowe to jestem zadowolony mianowicie wyciskanie na płaskiej skoczyło z 40kg na 70kg, martwy ciąg z 60kg na 100kg(niestety od 3 miesięcy nie mogę robić tego ćwiczenia ze względu na uszkodzony kręgosłup szyjny). No właśnie więc opisałem już swoją historię, teraz przejdę do pytania. Dlaczego przy relatywnie dużym skoku siły nie ma prawie żadnej różnicy w wyglądzię?
No właśnie mój trening czyli głównie ćwiczenia na wolnych ciężarach w zakresie 8-10 powtórzeń na masie i 6 powtórzeń na redukcji. Trening był zły? Jestem za młody i mam zbyt mało hormonów? Czy może masa pójdzie bardziej dopiero po następnej masówce? Jak myślicie bardzo ciekawi mnie wasza opinia.
No właśnie mój trening czyli głównie ćwiczenia na wolnych ciężarach w zakresie 8-10 powtórzeń na masie i 6 powtórzeń na redukcji. Trening był zły? Jestem za młody i mam zbyt mało hormonów? Czy może masa pójdzie bardziej dopiero po następnej masówce? Jak myślicie bardzo ciekawi mnie wasza opinia.
Krzysztof Piekarz
dobrze opracowal zapotrzebowanie kaloryczne od poczatku i stopniowo z dobrym zarciem typowym na redukcje obcinal kcal, zaczał od zalozmy 200-300kcal i lecil powoli w dół, do tego trening odpowiednio dobrany (split albo fbw) + aeroby i nie ma bata ze nie pojdzie w dobrą strone ;)