DarandolZazwyczaj tylko czytam ten temat ale ciągłe wypowiedzi na jakiekolwiek pytanie odnośnie ulicy w stylu unikaj bójek zaczynają mi działać na nerwy.
Najwidoczniej musisz omijać ten temat szerokim łukiem, bo porad typu "bania, bania, bania, łokieć, kolano, a później dobijasz kur*ę na ziemi" tu nie znajdziesz.
Podajesz oczywisty przykład tego, że ktoś Cię atakuje. Wiadomo, że wtedy się bronisz. Chodzi o to, by takich sytuacji unikać. Ja noszę w kieszeni drobne, choćby właśnie na takie okazje. Wolę dać takiemu gamoniowi piątkę, niż niepotrzebnie się z nim szarpać na ulicy, bo niczego dobrego mi to nie przyniesie.
Ja podjąłem inny temat, a mianowicie temat osób, które same prowokują zaczepki, bądź na takie zaczepki reagują. Takich ludzi mi nie żal.