Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Składniki:
1 cebula średnia
20g oliwy z oliwek
2 puszki pomidorów (ja stosuję Dawtona pomidory CAŁE 400g puszka)
180g koncentratu pomidorowego
10-20 świeżych listków bazylii (takie średnie, używam świeżych bo mam krzaczki)
oregano, pieprz czarny, papryka słodka, papryka ostra, pieprz cayenne, szczypta lub dwie soli, 1/3-1/2 zakrętki octu.
Dodatkowo: sos tabasco w ilości odpowiadającej gustom - ja muszę mieć ostre to leci sporo.
Cebule kroimy na drobno i wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą. Czekamy aż się zeszkli. Wrzucamy całą zawartość 2 puszek pomidorów (razem z sokiem) i lekko rozgniatamy pomidory (używam do tego drewnianej łopatki). Potem wsypujemy wszystkie wyżej wymienione przyprawy i bazylię. Gotujemy chwilkę, jak zacznie pyrkać to wrzucamy koncentrat pomidorowy i dobrze mieszamy. Gotujemy kilka minut zależnie od tego czy chcemy sos bardziej wodnisty czy bardziej gęsty. Zostawiamy do ostudzenia. (w moim przypadku) Po pół godziny przelewamy zawartość do wysokiego i wąskiego naczynia i blenderujemy do uzyskania jednolitej konsystencji (mój miksero-blender strasznie chlapie jak nie ma dużo sosu w garnku, stąd zmiana naczynia). Rozlewamy do słoików, zakręcamy i wstawiamy do lodówki.
Szacuny
154
Napisanych postów
18766
Wiek
35 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
78763
jak ktos chce na dluzej polecałbym nie dawac cebuli, a po przelaniu do sloików zagotowac, ewentualnie przelac gorace i pozwolic "zassac denko"
CO do wiosła - technika lepiej, ale teraz znów wyglada jakbys miał znacznie za mało kg CHoć dobrze, na razie cuz sie techniki, ale progressuj regularnie, dokładaj nie tracąc techniki, mocno dopinaj łopatkami, mocno się pochylaj i twaro stój piętami na ziemii.
CO do wiosła hantlem - łokiec postarałbym sie jeszcze pociągnąć(dopiąć łopatke) kierwa nie wiem jak to okreslic i tez wyglada jakbys miał za mało kg
Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Dzień 45 - 15.10.2013
Waga na czczo: 88,3kg - spada w końcu :)
Kolejny dzień w robocie, kolejny dzień regeneracji
Trening
BREAK
Dużo rozgrzewki na małych ciężarach
1 podejście do rekordu military press - 62kg siadło raz, drugi rep nie wyszeł. Nie próbowałem dorzucać kilogramó
W wyciskaniu leżąc miałem kilka podejść podnosząc co 2kg. Ostatecznie stanęło na 92kg - 94kg spalone. W maju miałem 87kg rekord, a potem do połowy sierpnia nie ćwiczyłem w ogóle.
Dieta
Koło 3300 kcal :)
jaja, szejk z owsem i kokosem, kurak z ryżem, jajeczniczka i może twaróg ale ten twaróg niepewny.
Od 17.10 wracam do łądnych wypisek, jak już skończe "tydzień" regeneracyjny.