Witam,
Sama co prawda jestem kobietą, obecnie chodzę do swojego ulubionego klubu dla kobiet na fitness i siłownię, wzięłam się za siebie i próbuję namówić do aktywności też moją 'drugą połówkę'. Niestety nie jest zbyt chętny, zawsze jest jakieś ale, głównie tłumaczy się swoją pracą. Pracuje po około 10h, jest hydraulikiem więc wykonuje przeróżne rzeczy, instalacje sanitarne często wiążą się z np kopaniem dołów, noszeniem ciężkich przedmiotów, każdy chyba wie o co chodzi. Uważa, że mężczyźni chodzący na siłownię nie pracują fizycznie i dlatego mają na to energię.
Chciałabym spytać, czy wśród Was są osoby pracujące fizycznie i trenujące na siłowni? Czy może faktycznie po takiej pracy już nikt raczej nie zabiera się za inną aktywność?
Wiem, że moje chęci nic nie dadzą i nie ma co nikogo zmuszać do wysiłku jak nie ma na to ochoty, w zasadzie już odpuściłam, ale po prostu ta kwestia wzbudziła moją ciekawość :)
Sama co prawda jestem kobietą, obecnie chodzę do swojego ulubionego klubu dla kobiet na fitness i siłownię, wzięłam się za siebie i próbuję namówić do aktywności też moją 'drugą połówkę'. Niestety nie jest zbyt chętny, zawsze jest jakieś ale, głównie tłumaczy się swoją pracą. Pracuje po około 10h, jest hydraulikiem więc wykonuje przeróżne rzeczy, instalacje sanitarne często wiążą się z np kopaniem dołów, noszeniem ciężkich przedmiotów, każdy chyba wie o co chodzi. Uważa, że mężczyźni chodzący na siłownię nie pracują fizycznie i dlatego mają na to energię.
Chciałabym spytać, czy wśród Was są osoby pracujące fizycznie i trenujące na siłowni? Czy może faktycznie po takiej pracy już nikt raczej nie zabiera się za inną aktywność?
Wiem, że moje chęci nic nie dadzą i nie ma co nikogo zmuszać do wysiłku jak nie ma na to ochoty, w zasadzie już odpuściłam, ale po prostu ta kwestia wzbudziła moją ciekawość :)
Krzysztof Piekarz

czyż nie genialne?