SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

aaricia - redukcja / I pods. str.17

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 30331

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899
Aaricia mnie przed okresem zawsze na słodkie ciągnęło (wystarczał mi mały kawałek czegoś, bez szaleństw), a teraz już nie mam takiej potrzeby. Może bardziej głowa chce niż faktycznie organizm! Dopiero miesiąc minął więc spokojnie :] następne @ powinny już być mniej problemowe!
Bo to w dużej mierze zależy od naszej głowy niż samego organizmu :) :)

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Sforciu, mam nadzieję, że to dokładnie jak napisałaś, kolejne @ będą trochę mniej problemowe. Do tej pory wszelkie moje podejścia do powrotu na dobre żywieniowe tory zaczynały się tuz po @, bo już drugiego dnia kompletnie ustepują jakiekolwiek "ciągoty" jedzeniowe i walczyłam dokładnie 4 tygodnie, KAŻDA próba kończyła się fiaskiem właśnie w trakcie PMSa i już potem nie miałam siły wracać. Nie wiem czy to kwestia tylko i wyłącznie psychy bo przed ciążą (5 lat temu) nie miałam takich jazd i nie miałam tez problemów z wagą (ale to tez inne czynniki). Po urodzeniu dziecka menstruacje zrobiły się dziwne: baaaardzo obfite 2 dni, potem 2 dni lajtowe, i cykl jak w mordę strzelił 28 dni. No i ten PMS, masakryczny.

Może więc faktycznie jakiś hormonów produkuję w tym czasie sporo więcej? Z tym chlebem i mlekiem to takie dzikie jest ;)
Zastanawiam się czy nie powinnam zatem trochę rozłożyć sobie miski kalorycznie na okres 4 tygodni, pierwsze 3 tygodnie na mocniejszej redukcji bo wteyd daję radę bez problemu no i ten ostatni tydzień troszkę więcej żeby nadal trzymać się w ryzach ale tak na lajcie. Czy są takie praktyki?

Moje ciało zmienia się w trakcie cyklu niemożliwie, choć może mnie się tak wydaje, może to norma... Ale w okolicach 10-13 dnia czyli przed owulacją wciąga mnie ze wszystkich stron a przed @ jestem kulą armatnią :)

Zmieniony przez - aaricia w dniu 2013-04-22 23:14:54
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Podsumowanie: tydzień IV

Ten tydzień był najgorszy. Tak jak się spodziewałam pms mnie przerósł, ale mam nadzieję że jeszcze tym razem.
Bardzo bardzo zmotywowało mnie dzisiejsze mierzenie. Zwyczajowo powinnam mieć same wzrosty obwodów i wagi, raz że mam w sobie tyle wody że masakra (czuję się jak balon), dwa że weekend dałam wyraz pmsowemu, emocjonalnemu jedzeniu samych zakazanych rzeczy.

Tymczasem w obwodach są spadki i to nawet w pępku. Dlatego podniosła mnie na duchu myśl, ŻE JEŻELI NIE ODPUSZCZĘ TERAZ I PRZYCISNĘ KOLEJNY MIESIĄC JESZCZE BARDZIEJ SIĘ PRZYKŁADAJĄC DIETOWO I TRENINGOWO TO W KOŃCU ZOBACZĘ ZMIANĘ :) Na pewno jeżeli wytrwam kolejne spadki będą za tydzień czy dwa, dlatego CHAPEU BAS Ladies, to chyba jednak jakoś działa na mnie :)



Wklejam jeszcze podsumowanie tygodnia, o ile treningi siłowe były na maksa (po 3 serie powtórzeń, dojachało mnie to), to dieta tylko na 60 % była ok. (na zielono zaznaczam czyste miski).





Zmieniony przez - aaricia w dniu 2013-04-23 07:47:40
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 532 Napisanych postów 8076 Wiek 44 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 67053
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Heheh, Porandojin, nie ma to jak lekki bacik z groźbami NIE ODPUSZCZĘ :)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Tydzień V
Dzień 2


Treniol:
Trening domowy (AiB) w wersji x 4 - myślałam, że się skicham, jeszcze dzisiaj mam pierwszy dzień @. Ale po ostatniej serii gdzie sobie dołożyłam małe conieco dostałam jakiegoś kopa i jeszcze skakałam na skakance 20 minut (mimo że miałam zamiar dzisiaj olać aeroby) i do tego stretching 20 minut - czuję się jak Król Lew

Pompki od dziś robię na wąsko (ramiona i stopy) bo ostatnie to jakies paralityki robiłam chyba na odczepnego.

Sprawa miski:
Czuję jak cudownie puszczają mnie już macki PMS-owej węglowodanomanii :) To jakaś machneria, co miesiąc to samo, we wszystkich innych dziedzinach życia jestem nieprzewidywalna A W TEJ A JAKŻE!
Co prawda dzień na maksa rozbity jeżdżeniem, pracą, tysiącem spotkań ale spoko jakoś dało radę wybrnąć z tego. Trochę gouda z Holandii mnie przyssała ale cudem udało się zbilansować. Inna sprawa, że dopiero wieczorem mnie olśniło, że ser żółty TO JEST NABIAŁ heheh. Na co dzień nie jem żółtego sera raczej więc już truuuuuuuudno.

Śniadanko czyli omlet w wersji mikro dzisiaj.. Zabrałam się za robienie go na szybko przed wyjsciem z domu, pytając córki czy tez chce na co usłyszałam to co zwykle: "nieeee, plackie, bleee". Zaczęłam przyrządzać więc moje pyszne śniadanko i tuz przed popisowym podrzutem patelnią uświadomiłam sobie ze mam na sobie już ciuchy wyjściowe, ulubiony żakiet i jak mi dżyzgnie na niego (a szanse były spore przy moim farcie) to się wścieknę. Wobec tego skupiłam się maksymalnie aby odsunąć korpus jak najdalej patelni trzymanej w ręce (nie wiem czemu nie wpadłam aby użyć pokrywki, ale mniejsza z tym) i tak się tym odsuwaniem przejęłam że po podrzucie złapałam tylko...1/3 omleta, reszta spadła na ziemie ;((( Wkurzona na maksa wyrzuciłam szczątki, nałożyłam sobie to moje żałośnie niewielkie śniadanko na talerz po czym wyłoniła się u mego boku mała czupryna z wesołym okrzykiem: "co to? ładnie pachnie dzisiaj ten placek, jednak chcę!". Możecie sobie moi nieliczni czytelnicy owego pamiętnika wyobrazić mój nastój przy stole

warzywa w misce: baby szpinak, sałata lodowa, ogór,
suple: wszystko się skończyło, nawet wheya ostatnia miareczka została, w weekend robię zapasy
picie: dwie kawy z mlekiem 2% (umiarkowana ilość), herbata z pokrzywy, woda ok 1,5l









Zmieniony przez - aaricia w dniu 2013-04-24 23:25:14

Zmieniony przez - aaricia w dniu 2013-04-24 23:27:04
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 36 Napisanych postów 15338 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 191806
okres to trochę bardziej wyrozumiała będę ale na przyszłość czemu nie progresujesz - w większości ćwiczeń masz to samo obciążenie na obu treningach.
Zobacz na ciężary w przysiadzie (pracuje całe ciało) są takie same jak w wejściach na stopień (pracuje jedna strona) - dwoma nogami podniesiesz więcej niż jedną Jak nie jesteś pewna techniki to dawaj filmy do oceny.
Wznosy z opadu możesz sobie utrudnić przytrzymując w szczycie 2-3sek.

"pod tym niechcianym tłuszczem niekoniecznie ukrywa się nasz ideał urody" Obliques
Don’t be a follower. Be a leader even if for a while you are only leading your shadow.
DT -> https://www.sfd.pl/DT_Arphiel-t1191724.html

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Arphiel dziękuję za korektę. Muszę sobie kupić dodatkowe kółka z obciążeniem, myślałam o 0,5 kg (co w sumie na dwie ręce da dodatkowe 2 kg) bo brakuje mi takiej większej elastyczności i dodatkowo 1kg-mowe.
Czyli przysiady mogłabym zaczynać od 8kg i kończyć trening na 10?
Jeśli chodzi o wchodzenie na krzesło - no właśnie czy krzesło jest ok? Bo jest wyższe niż stopień, na początku myślałam że to takie dodatkowe wyzwanie będzie ale zastanawiam się czy to zdrowe dla stawów. Póki co nic mnie w stawach nie łupie, staram się trzymać ciało prosto i czuję napięcie w udzie oraz tych mięśniach bocznych korpusu jak wchodzę i trzymam pion więc myślę że jest ok.
Jeśli chodzi o wznosy to przytrzymuję, akurat to ćwiczenie od początku odgapiłam od Ciebie z filmiku jak robisz na piłce:) Czasami biorę w ręce kółko od hantla (1 lub 2 kg) - czy to ma sens?

I na koniec: w tym i przyszłym tygodniu cisnę te treningi AiB po 4 serie, chcę w sumie zrobić ich w ciągu 2 tygodni 6 sztuk. Wg posta Martuccy to będzie koniec, co mam brać na warsztat po tym? Chciałabym już się przygotować, może coś będę mogła dokupić. Mam piłkę 65 cm więc mogłabym spróbować ten trening z piłką od Obliques który jest na forum..
A może powinnam zrobić jeszcze raz cały cykl 5 tygodni AiB tylko zacząć od mocniejszego obciążenia?
Łot tu du? Będę wdzięczna jak zawsze za pomoc ;)
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 36 Napisanych postów 15338 Wiek 39 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 191806
Ja wchodzę na ławkę a ona jest na wysokości mojego kolana więc krzesło jak jest stabilne to może być.
Kończyć masz na takim ciężarze, z którym ledwo co dasz radę wykonać zadana liczbę powtórzeń - nie powiem Ci ile bo to indywidualna sprawa
Możesz śmiało brać ten z piłka by Obliques A ile masz obciążenia w domu? Bo ciężar w siadach czy MC będzie szybko szedł do góry jak będziesz się przykładała i nie bała podchodzić do większych ciężarów.

"pod tym niechcianym tłuszczem niekoniecznie ukrywa się nasz ideał urody" Obliques
Don’t be a follower. Be a leader even if for a while you are only leading your shadow.
DT -> https://www.sfd.pl/DT_Arphiel-t1191724.html

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 344 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 11639
Te hantle z regulowanym obciążeniem to mam 20 kg w komplecie z gryfami, czyli 16kg same kółka. Zastanawiam się nad zakupem sztangi, jakiejś niedrogiej no takiej http://allegro.pl/gryf-prosty-150cm-sr-25mm-sztanga-gwintowana-ba-i3167348972.html 
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Jagoda__ 2013

Następny temat

Ewentualne błędy i złe dane w dzienniku dietetycznym.

electro
Polecane artykuły