Cześć.
Trenuję 2 lata. Gdzieś od nowego roku robie trening redukcyjny. Narazie udało mi się zredukować BF z 19% na 12%. Mam 192cm wzrostu i waże aktualnie 91 kg naczczo.
Problem jest taki ze nie widze juz tak szybkich przyrostów mięśni/redukcji tłuszczu. Rozumiem że czym niższy tłuszcz tym trudniej spalić więcej ale bf jest bez zmian od jakichś 3 tygodni. Myślę że ma to coś wspólnego z tym że cały czas - od nowego roku - trenuję 6 dni w tygodniu, kazdą partię 2x a mięśnie, jak wyczytałem, przyzwyczajają się do danego planu po jakimś czasie...
pon.klata+triceps
wt.plecy+biceps+przedramiona
śr.nogi+barki+brzuch
czw.tak jak pon
pią.tak jak wt
sob. tak jak śr
niedź. basen/relaks
Staram się zmieniać ćwiczenia w każdy dzień, więc treningi nie wyglądają identycznie ale zawsze robie na górną partię ciała od 12 do 6 powtórzeń, a dolną od 24 do 16.
Dieta raczej nie jest problemem, bez zmian od nowego roku ( około 2200 - 2500 kal/dzień). Białko około 2.2 grama/kg.
Problem w tym że jak mam tą niedzielę wolną to nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mogę się zmusić żeby zmienić split na np. 4 dni w tyg bo bym chyba oszalał. Studjuję medycynę i w domu tylko nauka czeka xD. Po prostu się chyba uzależniłem od tej siłowni...
Czy np zmiana na większe obciążenie oraz mniej powtóżeń przez następne, dajmy na to, 3 tygodnie to dobry krok w celu ponownego budowania hipertrofii? Czy redukcja dni treningowych też jest potrzebna?
Aktualnie, po tych 6 dniach nie czuję się jakoś zmęczony a cieżary stopniowo idą w góre z tygodnia na tydzień, więc nie widzę jak 4 dni miałyby mi dać wycisk.
Trenuję 2 lata. Gdzieś od nowego roku robie trening redukcyjny. Narazie udało mi się zredukować BF z 19% na 12%. Mam 192cm wzrostu i waże aktualnie 91 kg naczczo.
Problem jest taki ze nie widze juz tak szybkich przyrostów mięśni/redukcji tłuszczu. Rozumiem że czym niższy tłuszcz tym trudniej spalić więcej ale bf jest bez zmian od jakichś 3 tygodni. Myślę że ma to coś wspólnego z tym że cały czas - od nowego roku - trenuję 6 dni w tygodniu, kazdą partię 2x a mięśnie, jak wyczytałem, przyzwyczajają się do danego planu po jakimś czasie...
pon.klata+triceps
wt.plecy+biceps+przedramiona
śr.nogi+barki+brzuch
czw.tak jak pon
pią.tak jak wt
sob. tak jak śr
niedź. basen/relaks
Staram się zmieniać ćwiczenia w każdy dzień, więc treningi nie wyglądają identycznie ale zawsze robie na górną partię ciała od 12 do 6 powtórzeń, a dolną od 24 do 16.
Dieta raczej nie jest problemem, bez zmian od nowego roku ( około 2200 - 2500 kal/dzień). Białko około 2.2 grama/kg.
Problem w tym że jak mam tą niedzielę wolną to nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mogę się zmusić żeby zmienić split na np. 4 dni w tyg bo bym chyba oszalał. Studjuję medycynę i w domu tylko nauka czeka xD. Po prostu się chyba uzależniłem od tej siłowni...
Czy np zmiana na większe obciążenie oraz mniej powtóżeń przez następne, dajmy na to, 3 tygodnie to dobry krok w celu ponownego budowania hipertrofii? Czy redukcja dni treningowych też jest potrzebna?
Aktualnie, po tych 6 dniach nie czuję się jakoś zmęczony a cieżary stopniowo idą w góre z tygodnia na tydzień, więc nie widzę jak 4 dni miałyby mi dać wycisk.
Krzysztof Piekarz