Witam Panów
Tak jak w temacie, podczas wiosłowania sztangą lub sztangielką pojawia sie ogromny ból(nie przesadzam, nie jestem w stanie skończyć serii) w odcinku lędźwiowym. Dopiero zacząłem ćwiczyć po kontuzji barku i bardzo powoli rozkręcam się z ciężarami - na sztangielce podczas wiosłowania mam niecałe 25 kg, więc ogromny ciężar to nie jest, ale musze dodać że zawsze zaniedbywałem plecy a teraz stały się partią priorytetową i przy takich ciężarach jeszcze nie pracowałem.
Może ktoś z was miał podobny problem, prosze o jakieś sugestie, podstawy dotyczące techniki (wiem że filmów instruktażowych jest cała masa) ale wolałbym sie zzdać na wasze doświadczenie.
Dodam jeszcze że nie widze sensu iść do lekarza, na przykładzie mojego barku. Po 3 miesiącach czekania do ortopedy bark sam przestał boleć i jak w końcu się doczekałem na wizyte lekarz mało mnnie nie wysmiał z czym do niego przychodze, jak nie boli??
Z góry dzięki i pozdrawiam, oraz prosze o wyrozumiałość
Tak jak w temacie, podczas wiosłowania sztangą lub sztangielką pojawia sie ogromny ból(nie przesadzam, nie jestem w stanie skończyć serii) w odcinku lędźwiowym. Dopiero zacząłem ćwiczyć po kontuzji barku i bardzo powoli rozkręcam się z ciężarami - na sztangielce podczas wiosłowania mam niecałe 25 kg, więc ogromny ciężar to nie jest, ale musze dodać że zawsze zaniedbywałem plecy a teraz stały się partią priorytetową i przy takich ciężarach jeszcze nie pracowałem.
Może ktoś z was miał podobny problem, prosze o jakieś sugestie, podstawy dotyczące techniki (wiem że filmów instruktażowych jest cała masa) ale wolałbym sie zzdać na wasze doświadczenie.
Dodam jeszcze że nie widze sensu iść do lekarza, na przykładzie mojego barku. Po 3 miesiącach czekania do ortopedy bark sam przestał boleć i jak w końcu się doczekałem na wizyte lekarz mało mnnie nie wysmiał z czym do niego przychodze, jak nie boli??
Z góry dzięki i pozdrawiam, oraz prosze o wyrozumiałość
Zwycięża ten, kto wytrwa.
Krzysztof Piekarz

pamiętam tylko , że przy pewnej serii turlania się na ziemi jak mnie zabolało..myślałem , że już nie wstanę..okazało się , że po tej właśnie akcji ból minął..następnego dnia z ciekawości poszedłem na siłownię i pierwsze co to zrobiłem MC z seryjką 200kg+ beż żadnego bólu..co to był za dzień
