Rogrzewka:
podskoki, przysiady głebokie, wymachy, mountain climber, walka z cieniem Przysiad Plie Rozgrzewka: 10x 2,5 kg 10x 5 kg
10x 8,5 kg
8x 11 kg
Wykroki 10x
12x
10x 1kg /tj. 2 hantle po 1 kg/
nie zrezygnuję z tego ćwiczenia, zaczynam bez obciążenia i tak jest mi mega ciężko pod koniec seryjek Odwodzenie nogi z taśmą taśma średniomocna 10x, 12x, 15x
coś na wzór odwodzenia na wyciągu dolnym, taśma przymocowana do stojaka rowerka Przywodzenie nogi z taśmą taśma średniomocna 10x, 12x, 15x
Wiosłowanie hantelką 10x 5 kg
10x 6,5 kg
8x 7,5 kg
nie zrobiłam serii rozgrzewkowej, było mi ciężko dokończyć serie, poprzednim razem nie miałam żądnego problemu z tymi ciężarami Wyciskanie hantli skos 12x 2,5 kg
10x 3,5 kg
12x 4 kg
Prostowanie ramienia ze sztangielką w opadzie tułowia 10x 1 kg
10x 1,5 kg
7x 2,5 kg
Uginanie ramion ze sztangielkami stojąc podchwytem 10x 2,5 kg
Rozciąganie gumy (dla uczących się podciągać na drążku)
guma średniomocna: 10x, 10x, 10x, trzymając coraz wężej ,
nastepnym razem będę trzymać w 1 miejscu i schodzić niżęj wg tego przykładu
+ Rozciąganie
-----------------------------------------------------------------
Przy okazji wrzucam link do tematu z filmami, żeby mieć pod ręką
https://www.sfd.pl/-t729352.html.
Lejjla - też dawno nie byłam u Ciebie....tak mało czasu wolnego:-/
-----------------------------------------------------------------
Przed urlopem trochę chorowałam, /koniec lipca, pierwszy tydzień sierpnia/, takie tam przeziębieniowe sprawy, gardło, katarro, kaszel, lekarz nafaszerował mnie 2 rodzajami antybiotyków (zgodziłam się, choc generalnie jestem anty i to była moją może druga kuracja w życiu, odkąd pamiętam), bo nie chciało przejść i koniec końcem kaszel został do dziś. MIałam jakiś tam syrop, niby wykrztuśny, ale nic się dzięki niemu nie oderwało...tzn bo mam wciąż kaszel suchy. Czuję się dobrze, choć słabo, ale prześladuje mnie uporczywy kaszel, a co gorsze podcza kaszlu boli mnie w plecach...tak jakby coś tam siedziało i rwało!!! nieraz to tak męczy, że aż dusi! Nie byłam już w tym u lekarza.
Sąsiadka poleciła mi pić lipę z miodem, więc zastosuję. Najgorzej do południa mnie męczy.
MOże macie inne fajne sposoby na pozbycie się kaszlu?
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2012-08-30 10:01:53
Szacuny
3
Napisanych postów
3597
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
24640
aaa, jeszcze odnośnie Szceliny Brzucha - po treningu położyłam się i przebadałam, jest ok, wąsko i nic się nie rozszerza, jedynie pod pępkiem mam na ok 1 palec, a reszta wąsiusienko
Szacuny
3
Napisanych postów
3023
Wiek
113 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
89770
Kilka lat temu miałam zapalenie oskrzeli i jak już przeszło a kaszel nadal był lekarz polecił mi brać thiocodin. Pomógł. Jest bez recepty, możesz spróbować.
Szacuny
3
Napisanych postów
3597
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
24640
Azzi - dziękuję, pomyślę, najpierw na pierwszy rzut spróbuję tę lipę z miodem, ale lipy nie mogę dostać - co za lipa!!!! ---------------
Czwartek, 30.08.2012 r. TRENING AERO
Dieta: owsiane (100 g), siemię lniane mielone (15 g), jaja (4 szt), migdały (30 g)
ser camembert, banan
wołowina, warzywa, kasza gryczana (duzo)
mozarella, pomidor, bazylia
Trening Rower w terenie czas: 1 h dystans: 17 km tętno: średnie 135, generalnie w zakresie: 130-158.
Rowerek rodzinnie z Maludą, zmaganie z silnym wiatrem, po drodze podjazdy. Trasa jest bardzo przyjemna, tym razem zabrałam ze sobą z ciekawości pulsometr. Dotychczas myslałam, ze takie rodzinne przejażdzki są typowo rekreacyjne, a tu si okazuje ze tetno poniżej 130 nie spadało normalne aeroby i to jak przyjemnie!!!!!
Pod koniec czułam zmęczenie.
Zakwasiory na pośladach po wczorajszym.
Pozdrawiam!!!!!!
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2012-08-30 22:55:21
Szacuny
0
Napisanych postów
18
Wiek
14 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
215
Witaj Zyrafko,
trafiłam na Twoją stronę z innego wątku - Rozstęp mięśni brzucha. Bardzo zaciekawiło mnie to o czym pisalaś. Podejrzewam, że też mnie ten problem dotyczy. Może się mylę. Jestem 17 miesięcy (prawie) po cc. Mój brzuszek nadal przypomina ciążowy, podobny do Twojego z 1 str. Czy mogłabyś mi podać nr strony na której wkleiłaś zdjęcia już po ćwiczeniach? nie mogę znaleźć, dziecko mnie cały czas odrywa. Gubię się w tym wszystkim. Na tym forum jest za dużo cennych informacji :p Nie wiem jakie ćwiczenia są najlepsze. Podałaś link, ale jestem zielona. Nie mam problemów z miednicą, czy nietrzymaniem moczu itp. Jestem po cc i wiele problemów po ciąży mnie nie dotyczy. Tylko ten cholerny brzuchol :/ Proszę napisz mi jak chłop krowie na rowie, które ćw. wykonywać, jak długo, jak często i liczbę serii. Ciemna masa ze mnie :/ Świeżynka na forum ;)
Szacuny
3
Napisanych postów
3597
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
24640
Piątek, 31.08.12 r. NT
------------------------
Sobota, 01.09.2012 r. TRENING AERO
Trening Rower w terenie
czas: 1 h 15 min razem taki czas, ale mieliśmy przerwę ok. 20 min na plac zabaw dystans: 20 km tętno, generalnie w zakresie: 128-150.
Giczały paliły pod koniec. Sporo podjazdów, walka z silnym wiatrem, tempo rózne, super!!!
----------------------------------------------
Niedziela - Wtorek, 02 - 04.09.2012 r. NT
miesiączka, osłabienie -----------------------------------------------
Środa, 05.09.2012 r. TRENING SIŁOWY
Trening Przysiad pełen, nisko R: 12x 7 kg
12x 12 kg
10x 17 kg
10x 19,5 kg
nie mam już zakwasów, robiło się dobrze – giczoły i pupson dawały radę, schodziłam nisko elegancko, bolały natomiast kark i kaptury – musiałam je mieć bardzo spięte, poza tym widocznie za wysoko trzymałam sztange i zdecydowanie na wąsko miałam ręce – prawie mi się wykręciły i bolały Wspięcia ze sztangą 10x 19,5 kg
RDL 10x 19,5 kg
12x 23 kg
12x 28 kg
uwielbiam to ćwiczenie…tym razem bez rozgrzewki, a szkoda, kolejnym razem będzie seria rozgrzewkowa, jak do tej pory Wiosłowanie sztangą 15x 12 kg
12x 17 kg
12x 22 kg
bardziej pochylona Żołnierskie wyciskanie R: 12x 7 kg
10x 10,5 kg
10x 12 kg tu już bardzo ciężko! 7x 13 kg
walka jak zawsze, to najcięższe dla mnie ćwiczenie Wyciskanie sztangi płasko R: 10x 9,5 kg
12x 12 kg
12x 14,5 kg
10x 16 kg
tu dowaliłam ciężaru
Rowerek stacjonarny 10 min
5 km
------------------------------
Czwartek, 06.09.2012 r. NT
Noc ciężka, mało snu /znowu zęby męczą Słoneczko - katar cieknie i nie mogła spać/. Zakwasy ponownie. Ciekawe czy dam radę dziś coś porobić.
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2012-09-07 10:13:17
Szacuny
7
Napisanych postów
6334
Wiek
42 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
99979
Cwiczysz w domu?
Chorujące dzieciaczki to tragedia. Mój ma ponoć anginę... 3 antybiotyk w trakcie i nie widzę poprawy Po za plamkami na migdałach nie ma absolutnie żadnych obiawów i bądź tu mądry
Zmieniony przez - Dotkazoz w dniu 2012-09-07 22:33:17
Gdy poprawisz fundamenty, łatwiej Ci będzie doprowadzić do porządku resztę domu...
Szacuny
3
Napisanych postów
3597
Wiek
45 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
24640
Witam.
Piątek - niedziela (07-09.09.12 r.) NT
Katar u Maludy niestety nie od zębów, jakaś infekcja się przypałętała, poszła do żłobka i już masz, do tej pory nie chorowała. Także od czwartku się męczy, wszystko Ją wkurza, biedactwo, coś zaczęła pokasłiwać, więc jutro do pediatry chyba. Ja mało sypiam i raczej czujnie, na treningi czasu brak.
Azzi - dzięki. Kaszel minął, nieraz zakaszlę, ale sporadycznie i już nie boli w plecach, nie stosowałam niczego, sam przeszedł.
Dotka - tak ćwiczę w domu Zdrówka dla Maleństwa życzę!!
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2012-09-09 23:16:38