Witam,
cwicze tym planem juz drugi raz. Wczesniej ustalilem sobie priorytet na plecy i musze przyznac, ze ladnie mnie tam pocielo. Zyskalem troche masy miesniowej i jednoczesnie zgubilem tluszcz co wedlug wielu osob jest niemozliwe.
Aktualnie ustalilem sobie priorytet na klatke, moj plan wyglada nastepujaco
Dni szotgun - za MC robie zarzut - reszta bez zmian, jeszcze niedawno borykalem sie z kontuzja kregoslupa i nawet przy pedantycznych ciezarach odczuwam tam bol to zamienilem to cwiczenie na zarzut.
Jezeli bede w stanie robic MC jakis sensownym ciezarem to od razu wracam do niego.
Troubleshooting
Dzien-1
Wyciskanie hantelek skos w gore 8x8 metoda Girondy
Skladanka Wodyna na barki (unoszenie bokiem, unoszenie w opadzie, podciaganie) 4-5x8-12
Uginanie sztangi na biceps 4-5x8-12
Sciaganie linki na triceps metoda 2/1, sciagamy dwoma rekami, powracamy jedna reka 4-5x 3-4 na jedna reke
Dzien-2
Rozpietki plaska 4-5x8-12
Rotacja zewnetrzna stojac + od razu wewnetrzna lezac 4-5x 8-12 powtorzen
Francuskie stojac 4-5x8-12
Biceps metoda podwojnego ruchu, pierwsza faza to tak jakby zarzut tylko ze podchwytem, druga faza to kontrolowane opuszczanie 4-5 serii po 3-4 powtorzenia
Cwicze tym planem juz 4 tygodnie, jak widac w metode szotgun wplecionych jest pare innych metod. Plan sprawdza sie rewelacyjnie, pierwotnie mialbyc skierowany na klatke, ale teraz smialo moge stwierdzic, ze lapy rowniez dostaja solidnie po tylku.
Biceps z tricepsem wygladaja duzo lepiej pod wzgledem objetosciowym, barki i klatka - tutaj sila zdecydowanie w gore i czuje to z treningu na trening. Mysle, ze dam rade tak jeszcze 3, moze 4 tygodnie. Jezeli skoncze to byc moze pokusze sie o jakies fajne porownanie przed i po :) Ogolnie trening jest naprawde bardzo efektywny, zaznaczam jednak, ze rozpiska powyzej jest bardzo ciezka!!!
pozdrawiam