Ćwiczę splitem od pół roku.Zaczyna mnie jednak denerwować, ponieważ nie widzę prawie żadnych postępów. Masa prawie w ogóle nie poszła, siła nieznacznie. Pół roku na siłowni, a wyglądam prawie tak samo. Ćwiczyłem planem danym przez instruktorów na siłowni, połowa ćwiczeń na maszynach. Dietę, którą napisałem stosuję od tygodnia, wcześniej to samo, tylko bez gainera.
Ogólnie to wszyscy znajomi, wszyscy na siłowni ćwiczą splitem, dlatego od początku odrzucałem FBW. Teraz chyba jednak go wypróbuje. Chociaż rozmawiałem z wieloma osobami z całej Polski i ćwiczą splitem (staż w większości poniżej 2 lat), a tutaj na forum większość o splicie nawet nie chce słyszeć.
I najgorsze jest to, że Ci instruktorzy wręcz nie pozwalają początkującym martwego ciągu, a po wspomnieniu mu, że ja chciałbym go spróbować to tylko spojrzał na moją budowę i prawie zaczął się śmiać. Mówił, że lepiej jeszcze nie obciążać kręgosłupa.
Tak samo z przysiadami ze sztangą. Mówi, żebym robił na maszynie, wtedy zamiast sztangi mam maszynę na barkach (chociaż tutaj różnica między maszyną, a sztangą nie jest za duża).
Najbardziej denerwuje mnie jednak brak efektów.
Teraz zwracam się do Was. Dietę będę stosował taką jak napisałe, czyli normalne posiłki + 2, czasem 3 razy dziennie gainer.
Na siłownię chodzę 3 razy dziennie.
Potrzebuję takiego treningu, żeby uświadomić sobie, że jednak warto chodzić na tą siłownię, bo po tym straconym pół roku się odechciewa.
Potrzebuję FBW z uwzględnieniem wyższych wskazówek. Czyli brak martwego ciągu i przysiadu ze sztangą (na maszynie ok).
Wiem, że może powinienem zmienić siłownię, ale tam chodzi większość moich znajomych i jednak może Ci instruktorzy mają trochę racji.
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18
Waga: 74
Wzrost: 187
Cel treningowy: masa/siła
Staż treningowy na słowni: 0,5 roku
Uprawiane inne sporty: brak
Dostęp do sprzętu (np. full osprzęt siłownia, sztanga/sztangielki): full
Dieta: Ciężko mi jeść cały czas to samo.
Diety nie trzymam, ale staram się jeść 3 posiłki dziennie + 2 razy między posiłkami gainer. Na śniadanie zazwyczaj mleko i płatki, do tego bułka z dżemem, jakiś ser biały. Poźniej gainer, następnie obiad ugotowany przez mamę (mięso, ziemniaki, surówka), gainer, kolacja: kanapki z pomidorem, kiełbasą, jakiś serek wiejski, różnie.
Do tego teraz w wakacje o jakieś 1.00 zjem jakąś kanapkę.
Przeciwskaznania medyczne: brak
Zażywane suplementy: Gainer
Ogólnie to wszyscy znajomi, wszyscy na siłowni ćwiczą splitem, dlatego od początku odrzucałem FBW. Teraz chyba jednak go wypróbuje. Chociaż rozmawiałem z wieloma osobami z całej Polski i ćwiczą splitem (staż w większości poniżej 2 lat), a tutaj na forum większość o splicie nawet nie chce słyszeć.
I najgorsze jest to, że Ci instruktorzy wręcz nie pozwalają początkującym martwego ciągu, a po wspomnieniu mu, że ja chciałbym go spróbować to tylko spojrzał na moją budowę i prawie zaczął się śmiać. Mówił, że lepiej jeszcze nie obciążać kręgosłupa.
Tak samo z przysiadami ze sztangą. Mówi, żebym robił na maszynie, wtedy zamiast sztangi mam maszynę na barkach (chociaż tutaj różnica między maszyną, a sztangą nie jest za duża).
Najbardziej denerwuje mnie jednak brak efektów.
Teraz zwracam się do Was. Dietę będę stosował taką jak napisałe, czyli normalne posiłki + 2, czasem 3 razy dziennie gainer.
Na siłownię chodzę 3 razy dziennie.
Potrzebuję takiego treningu, żeby uświadomić sobie, że jednak warto chodzić na tą siłownię, bo po tym straconym pół roku się odechciewa.
Potrzebuję FBW z uwzględnieniem wyższych wskazówek. Czyli brak martwego ciągu i przysiadu ze sztangą (na maszynie ok).
Wiem, że może powinienem zmienić siłownię, ale tam chodzi większość moich znajomych i jednak może Ci instruktorzy mają trochę racji.
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18
Waga: 74
Wzrost: 187
Cel treningowy: masa/siła
Staż treningowy na słowni: 0,5 roku
Uprawiane inne sporty: brak
Dostęp do sprzętu (np. full osprzęt siłownia, sztanga/sztangielki): full
Dieta: Ciężko mi jeść cały czas to samo.
Diety nie trzymam, ale staram się jeść 3 posiłki dziennie + 2 razy między posiłkami gainer. Na śniadanie zazwyczaj mleko i płatki, do tego bułka z dżemem, jakiś ser biały. Poźniej gainer, następnie obiad ugotowany przez mamę (mięso, ziemniaki, surówka), gainer, kolacja: kanapki z pomidorem, kiełbasą, jakiś serek wiejski, różnie.
Do tego teraz w wakacje o jakieś 1.00 zjem jakąś kanapkę.
Przeciwskaznania medyczne: brak
Zażywane suplementy: Gainer
1
Krzysztof Piekarz