5 maja
-trucht 6'
-8 x 100m rytmy
Uwagi
Miałem trenować z trenerem, ale pogoda nie zapowiadała się dobrze, więc trening przeprowadziłem sam, na swoim stadionie

. Trucht i rozciąganie deczko przyspieszone, bo zbierały się czarne chmury nade mną (w sensie pogodowym, żeby nie było

) I właśnie, po 6 lunęło. Na chwilę się schowałem, potem jak mniej padało zrobiłem jeszcze dwie i do domu. I jeżeli chodzi o to jak się je biegało... bardzo dobrze. No bo tak sobie luźno latam, i jedną (piątą) mierzę i 12,x to chyba jest ok

Z tym dziwnym oddechem to po prostu lekko pokasłuje. Piszczele pobolewają, ale w sumie ten ból często jest jak... łaskotanie

Złośliwa kontuzja z hali wpłynęła na mnie tak, że teraz przy urazie czy czymś gdzie mogę biegać to dla mnie błahostka

Pzdr