6 marzec do 17. Dzisiaj nie wytrzymalem, zwazylem sie dokladnie o tej samej porze co 11 dni temu. Waga 6.03=113,5kg - 17.03=109kg. Ide dobra droga? to duzo, malo ,moze za szybko albo za wolno. Mam prace biurowa i niewiele sie ruszam, ale 3x tygodniowo chodze na silownie(45-50min) i 6x tyg wrzucam 45-70min rowerka albo biegania. Dietke staram sie trzymac, wegle wyciete dosc ostro(chleb,slodycze,ziemniaki,ryz). Tylko jajka, platki, piers z kurczaka/indyka,warzywa,twarozek, okolo 4-5l wody.
Mam jedno pytanie do kogos przypalowe, ale nie pije alkoholu wogole od kiedy zaczolem wycinke, ale 1-2x w tyg zdarza mi sie zapalic skreta. Ma to jakis ujemny skutek w mojej terapi? Nie besztajcie mnie za to.
Mam jedno pytanie do kogos przypalowe, ale nie pije alkoholu wogole od kiedy zaczolem wycinke, ale 1-2x w tyg zdarza mi sie zapalic skreta. Ma to jakis ujemny skutek w mojej terapi? Nie besztajcie mnie za to.
