Siemanko, nazywam się Seba, mama 23 lata, trenuję od 1.03.2014 czyli prawie 2 lata. Początki wiadomo, diety nie było, jadłem co chciałem, ćwiczyłem jak chciałem, coś tam rosło. Od stycznia tamtego roku już coś zacząłem czytać, powoli dietka była układana no i z wagi 96 kg, schudłem do 82kg i tak utrzymywałem tą wagę. Od listopada wszedłem na masę, od 3200 kcal B-20% W-40% T-40%. Aktualnie 3500 kcal B-20% ww-50% Tł-30%, zwiększyłem troche ww, i widze okolice brzucha się zalały, albo to zwidy, albo woda nie wiem, zobacze do końca miesiąca co się bedzię działo, najwyżej utne ww i doda tł. Wstawie kilka fotek. Prosze o pomoc, czy dalej ciągnąc, czy coś zmienić żeby nie podlewało brzucha, czy może coś w posiłkach zmienić, chcem zacząć już na 100%, może za rok jakiś zawody, bardzo bym chciał ;)!! Pracuje na 3 zmiany też to jest jakiś problem, treningi o różnych porach, zacząłęm stosować metodę IF w DT-12/12,13/11 DNT- 14/10, 16/8 pasuję mi takie coś. Z góry dziękuje ;)


Krzysztof Piekarz

