ja TKD ITF na razie u hrubieszowskiego "sokoła"
lubię te kopnięcia, ale brakuje mi pięści nieco, piszczeli, agresji sportowej i porządnych bloków
oprócz tego jest jeszcze karate, ale ja wolę zostać przy TKD
mam plany jak się wyprowadzę do lublina to idę na MT i BJJ
lubię te kopnięcia, ale brakuje mi pięści nieco, piszczeli, agresji sportowej i porządnych bloków
oprócz tego jest jeszcze karate, ale ja wolę zostać przy TKD
mam plany jak się wyprowadzę do lublina to idę na MT i BJJ


. Pomijam fakt że styl Shaolin Chowgar z lini sifu Quacha jest tym w czym czuję się doskonale ale osoba trenera i atmosfera na treningu to coś czego nie da rady się zastąpić - taki czas tylko dla mnie w tygodniu
Shotokan od początku a z powodu przeprowadzki Kyokushin. Okazało się, że oba są mi bardzo bliskie. Gdyby tak je połączyć to byłby idelany styl (przynajmniej dla mnie)
