Szacuny
6
Napisanych postów
122
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
647
Otóz chodzi o to ze jest pewnien problem dam przykład:
W domu mam brata sporo starszego i troche silniejszego jezeli dochodzi pomiedzy nami do sporu( walki ) oczuwam bardzo wielka agresje nie odczuwam zmęczenia i obaw co sie stanie (jest to normalna walka procz uderzanych w twarz) mogłbym sie z nim bic i bic, a jezeli dochodzi do walki z innym slabszym wiem ze z nim wygram przeciwnikiem odczuwam straszne zmeczenie( przed walka) strach , lecz bojke wygram, ale nie mam wtedy takiego kopa jak z bratem bo nie czuje agresji tylko taka "niechec"
Szacuny
11184
Napisanych postów
52124
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Normalka. Strach przed nieznanym. Walka z kimś obcym zawsze jest stresująca. Nie ważne czy jest mniejszy czy większy - nie wiesz co się możesz po nim spodziewać. Dlatego ważne jest, żeby walczyć z różnymi osobami na sparingach. Jeżeli znasz kogoś, to nawet jeżeli jest od ciebie większy i wiesz że dostaniesz to możesz się go nie bać... Przynajmniej ja tak mam
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
13
mam wielka prosbe nie wiem czy napewno powinienem sie zglosic akurat tutaj ale prosze o pomoc :(... mam taki problem pewnego razu gdy wracalem do domu to spotkalem znajome ktore poprosily mnie bym poszedl i je kawalek podprowadzil w jedno miejsce bo byla juz pozna godzina i same baly sie isc i jedna z nich byla tak jakby dziewczyna kolesia ktorego nigdy nie znalem fakt ze bym troch wstawiony ale zaczal cos cwaniakowac bo byl z kolegami gdy wracalem do domu juz bez dziewczyn dwoch z nich pobieglo za mna i kilka razy oberwalem... od kilku lat bo to juz troche minelo poprostu gdy dochodzi do jakies bojki badz widze wieksza ilos osob to albo biore nogi za pas albo odwracam sie i ide w innym kierunku... wiem ze to moze wydawac sie smieszne ale naprawde mam z tym problem prosze o pomoc z gory dzieki.... Co sadzicie i moglibyscie doradzic ???...