To nie śmiech, człowieku- ogarnij się. Co to za trening-
klata, plecy, łapy. Wszystko na raz. Jak chcesz robić to ułóż sobie znośnie fbw- będziesz tłukł wszystko na raz.
Dałem ci wskazówki, ale ty dalej swoje. Zresztą- na tym kończę komentowanie twojego dziennika. Jak chcesz. Dziennik jest nie tylko, by pokazywać periodyzację swych treningów, ich budowę itd. ale też, by inni mogli ocenić.
Ty masz w d....pie oceny i rady. Więc ja się już nie fatyguję. Nawet planu nie masz chłopie, bo z tym co robisz to żaden cel nie wyjdzie.
Wygląd, siła, szybkość, moc- nie masz żadnego celu, a jeśli nawet jakiś tam masz to jak widzę z całych sił nie chcesz go osiągnąć.
Chcesz coś mieć, zrobić, uzyskać zrozum- musisz POMYŚLEĆ. Ułożyć plan działania= plan treningów i się go trzymać. To, że pójdziesz raz na jakiś czas i zrobisz wszystko na raz- gów...o ci da, bo nie dasz rady regenerować strat po takim obciążeniu. Może na soku byś dał, ale za daleko z ogólnym podejściem nie zajechałbyś nawet na nim...
O G A R N I J się. My się nie śmiejemy tylko dajemy ci rady. Avasso dawał ci wskazówki, ja, a ty nic.
Nie ma tak, że idziesz, chodzisz, a jeśli jest przerwa to idziesz rzadziej, a tłuczesz wszystko z taką samą objętością. Nie można umieścić 3 treningów w jednym nie zmniejszając objętości. Ty właśnie tak zrobiłeś dałeś 3 treningi w jednym i jeszcze interwały/ aeroby dorzuciłeś- bo taki jest kosz.
A co zjadłeś??
Na taki wysiłek nie pomoże 0,5kg kuraka.
Przy takim obciążeniu musisz NAPRAWDĘ dowalić do pieca i odespać z 10h.
Przemyśl to, a zresztą jak ty masz wyłożone- my tym bardziej. Dziennik nie jest rozchwytywany- jak my ci nie doradzimy- będziesz radził sobie sam.
Adieu