wydaje mi sie,ze i tluszczyku powinnobyc optymalnie dla zdrowia,bo to co widzimy na zdjeciach przeraza.
U mnie tez trwa walka. Dzisiaj zdecydowalam sie w ostatniej chwili na trening,nie wytrzymalam :) ale chyba i dieta i cwiczenia sie posypaly(dzisiaj troche inaczej pocwiczylam).
Dieta z dzis
sniadanie-płatki ok 100 g,migdały,rodzynki,mandarynka,białko,siemie,otreby,rano jeszcze pije te wode z sokiem z polowki cytryny i chyba pomaga :)
w szkole 2 kanapki z jajkiem i migdałami,plastrem pomidora
nastepnie jajko i migdały ok 30 g(bez warzyw)
ok18 kurczak 100 g, 3 lyzeczki oliwy,pomidor
i tu zdecydowalam sie na trening ok.20
po treningu lyzeczka miodu,przed chwilka pol torebki kaszy i 50 g twarogu(nie bylo kurczaka)
I chyba na tym dzis poprzestane.
A trening(chyba troche nawymyslalam ,ale chyba raz sie nic nie stanie ;))
rozgrzewka na skakance,pajacyki
unoszenie nog z obciazeniem miedzy stooami (1,25 kg)20x
wspiecia na palcach na jednej nodze 15 x5,5gx2 serie+ 20x 6kg(i tutaj chyba powinno byc mniej powtorzen)
przysiady 3x20kg (zaszalalam:D),ale nawet nie bylo tak zle,czekam na mikro urazy ;)
schylanie do boku z obciazeniem w reku(na
miesnie skosne brzucha) 10 x10 kg
8x11kg
8x12 kg
unoszenie miednicy do gory wlezeniu z jedna noga uniesiona do gory i drazkami nabrzuchu
20x2,5kg
15x3,25
15x4 kg
Wiem,wiem troszke pocudowalam. Jutro tez chcialam pocwiczyc,bo bede miala czas. Ale nie wiem,czy pominac np cwiczenia na uda,posladki,lydki?Potem w tygodniu prawdopodobnie w weekend bedzie czas na trening.
Jutro postaram sie wrzucic zdjecia,znalazlam tez takie jak wygladalam normalnie i mialam ukochane miesnie,ktorym na wlasne zyczenie powiedzialam papa ...:(