opisze sprawe dokładniej...... dostałem z partyzanta w nos i odrazu poczułem chrupniecie i juz było wiadomka ze jest po wszystkim.... po kolejnym uderzeniu w nos było by już po ptokach wiec próbowałem zakończyc walke gadaniem....cóż... życie to nie bajka i wielu frajerów chodzi po tych ulicach.... prolem polega na tym iz gdy byłem w szpitalu zrobili mi przeswietlenie i skierowali mnie na poniedziałek do laryngologa i tu mam pytanko czy te 3 dni które miną od złamania do nastawienia nosa to nie za długo?
Zmieniony przez - bartekSW w dniu 2009-11-21 16:36:44
Zmieniony przez - bartekSW w dniu 2009-11-21 16:36:44

