W skrócie to nie ma o czym rozmawiać to tak jak by prawiczek pytał ruchacza po co wydaje kasę traci czas pieniądze i zdrowie na bzykanie coraz to innych panienek jak może pojechać na ręcnym.
Nie dowiesz się jak nie spróbujesz.
A bariera jaka bariera każdy ma wolny wybór i może wziąć kiedy tylko chce to jedynie bariera psychiczna uwarunkowana silną wolą celami i chęcią ich osiągnięcia dla danej jednostki może stanowić jakąkolwiek blokadę przed zażyciem sterydów.
Efekty uboczne to temat rzeka niby są ale nikt do tej pory oficjalnie laboratoryjnie ich nie badał
nie prowadził testów ani eksperymentów w tym kierunku w przeciwieństwie do leków których efekty uboczne(wcale nie mniejsze) dobrze znamy a i tak wszyscy je zażywamy wogóle się tym nie przejmując.
Sterydy raczej nie są drogą na skróty bo dla jednego ta droga zakończy się na poziomie 42cm w bicu i tyle mu wystarczy a dla innego na poziomie 52. I teraz zachodzi pytanie czy łatwiej będzie przejść drogą 42 bez sterydów czy drogą 52 z ich użyciem?
Większość ludzi a przynajmniej mam nadzieje że tak jest ćwiczy przede wszystkim dla siebie dla własnej satysfakcji a to co wypisałeś na pierwszej stronie jako plusy to tylko mały dodatek efekt uboczny który można by przypisać do każdego ćwiczącego.
Bo tak naprawdę po co koleś z 30cm łapką chodzi na siłownię? ma inne powody niż koleś który jest dzikiem i bierze koks?
Nawet gdybym był ostatnim człowiekiem na świecie i tak chodził bym
na siłkę i dalej robił to co lubię nawet jeżeli mój cel osiągalny był by tylko przy pomocy SAA.
Tylko IronBull po co miał bym to robić przecież według twojego wykresu wartości nie miało by to sensu bo przecież nie miał bym przed kim szpanować, zostały by tylko same minusy.
Zmieniony przez - Florian555 w dniu 2009-09-07 00:56:35