MlodyW,
Kasteta,
Jakub.ch,
Ember - dzięki za miłe słowa!
Vena,
Kavva - mnie również żal, że to juz końcówka testu, jakoś takoś przywykłam....bardzo dobrze będę wspominać ten czas. Kontynuacja zmagań będzie w dzienniku
Ember,
Gianna - podsumowanie tuż, tuż...a przydałby się jeszcze jakiś czas na wycięcie i poprawienie co nieco
Kaniola! - super fotorelacja z wycieczki! Widoki zapierają dech w piersiach....Zdjęcie "zejście" mnie zaciekawiło, przy nim zatrzymałam się na dłużej - nigdy nie schodziłam w takich warunkach, wydaje się bardzo hardcorowe!, jakby powinęła się noga, potem druga to zostaje tylko utrzymać się na łańcuchu! - z moimi witkami kiepsko to widzę.

Tak czytam co zdobywasz i przypomniałam sobie mój "wypad" na Halę Gąsienicową. To było zimą kilka lat temu, przed sylwestrem, wybrałam się z całą ekipą znajomych w góry. Bez przygotowania, bez odpowiedniego obuwia, z zapasem jedynie czekolady i herbaty w termosie. To była bardzo niebezpieczna wycieczka, przeżyliśmy straszliwą zamieć, przez którą nie było widać gdzie jest ścieżka, gdzie postawić stopę, żeby nie spaść...głęboki snieg i strasznie zimno. O zgrozo - ze strachem wspominam tę wycieczkę. Jak wróciliśmy do bazy usłyszeliśmy w radio o kilku dużych lawinach tego dnia

i wypadkach śmiertelnych... To było bardzo nierozsądne - no cóż beztroskie błędy młodości, wynikające z braku wiedzy o chodzeniu po górach, o środkach zabezpieczających i o sprawdzaniu prognozy pogody przed wyjściem w góry...na szczęście wszyscy wróciliśmy cali i zdowi

/a się rozpisałam.../
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ZATEM POWRÓT DO TEMATU
DZIEŃ 54 wtorek
14.07.2009 r. AERO
DIETA I SUPLEMENTY
DIETA 1400 kcal (127 B/ 76 T/ 50 WW/ 1400 kcal)
SUPLE rano:
2 kaps.* Olimp - Therm Line forte – 30 min. przed mini aero
MINI AERO 1 (6:45 – 7:30)
1.
płatki owsiane, 3 jaja całe kurze, słonecznik, białko czekoladowe(10g) = 38/28/43/573 kcal
SUPLE po śniadaniu:
1 kaps. * Olimp - VITA-MIN PLUS dla Kobiet
2 kaps. * OLIMP Gold Omega-3
2 kaps. * Olimp - CLA Tonalin 1000
Fota sniadanka w stanie surowym

PLACUSZKI OWSIANE
2.
pierś kurczaka, oliwa z oliwek, pomidor, ogórek zielony, pekinka = 23/16/3/249 kcal
SUPLE po posiłku:
2 kaps. * Olimp - CLA Tonalin 1000
3.
pierś kurczaka, oliwa z oliwek, pomidor, ogórek zielony, pekinka = 23/16/3/249 kcal
MINI AERO 2 (16:10 – 16:55)
TRENING AERO (17.00 – 17.50) – trening właściwy
SUPLE przed treningiem:
2 kaps.* Olimp - Therm Line forte – 30 min. przed
500 ml - Olimp - Carni Line – AQUA = 0/0/0/ 0 kcal
4.
twaróg półtłusty, 2 jaja całe kurze, białko ciasteczkowe(10g) = 35/13/4/284 kcal
SUPLE po posiłku:
1 kaps. * Olimp - VITA-MIN PLUS dla Kobiet
2 kaps. * OLIMP Gold Omega-3
2 kaps. * Olimp - CLA Tonalin 1000
Czyli był to znowu SERNICZEK z przepisu
Kanioli pierwszy raz udało mi się go obrócić na patelni bez uszkodzenia struktury
5.
pierś kurczaka = 11/1/0/50 kcal
RAZEM:
129 B/ 74 T / 52 W // 1404 kcal
TRENING AERO:
Jazda na rowerze niestacjonarnym (na świeżym powietrzu):
51 minut – przeszło
12 km, tempo zróżnicowane – z zależności od warunków atmosferycznych, z przewagą szybkiego.
Tętno
Średnie HR: 140
Max HR:
168
Kcal: 403
oraz
MINI AERO 1
Jazda na rowerze – droga do pracy /na czczo/: ok.
7,5 km
Czas:
44 min
Średnie HR: 140
Max HR:
174
Kcal: 347.
MINI AERO 2:
Jazda na rowerze – droga z pracy : ok.
8 km (naokoło)
Czas:
45 min
Średnie HR: 137
Max HR:
172
Kcal: 366
Podsumowanie dnia:
Pojeździłam sobie wczoraj na rowerku. Wybrałam się po raz pierwszy rowerem do pracy i bardzo mi się to spodobało. Po porannym mini aero czułam się bardzo dobrze, tryskałam wręcz energią.
Tempo podczas tych dwóch „mini aero” spokojne z licznymi przerwami na przejścia dla pieszych , tylko na odcinkach ścieżek rowerowych mogłam dodać gazu.
Po powrocie postanowiłam od razu zajechać na moją górkę treningową, 5 min odpoczynku i zrobiłam kilkanaście okrążeń – to zatem zaliczam jako trening właściwy wczorajszego dnia. Mimo, że podczas tego treningu pogoda nie dopisała, to jeździło mi się bardzo dobrze. Po dwóch okrążeniach zaczęło padać – ciepły deszczyk szybko zamienił się w silną ulewę. Wiatr wiał coraz mocniej, ale ja się nie poddałam i dokończyłam zaplanowany trening. Miałam ze sobą płaszczyk przeciwdeszczowy foliowy i kask z daszkiem, czułam się zatem dość „komfortowo”. Tempo jak pisałam wcześniej różne, podczas zmagania się z wiatrem – wolniej, ale wysiłek większy, na odcinkach słabszych powiewów naginałam ile się dało. Szczerze mówiąc to była walka z żywiołem – w takich warunkach jeszcze nie trenowałam.
Podczas treningu potliwość bardzo duża.
Kolana nie bolały podczas jazdy, dopiero wieczorem trochę – co mnie skutecznie zniechęciło do biegania wieczornego (miałam w sobie jeszcze tyle energii, że chciałam pobiegać jeszcze tego dnia).
Dzień zatem miałam bardzo udany.
Słonecznego dnia! /u mnie za oknem właśnie zbiera się na deszcz/
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2009-07-15 12:40:53