Zacznijmy od tego, że za 2 lata zmienisz środowisko - studia ;p
...
Jak pisali koledzy wcześniej musisz z kimś o tym pogadać, z kimś kto Ci może pomóc (nie cwaniaczek-prześladowca, który chce się wypłakać na swoich kolegów przy Tobie) - czyli rodzice albo pedagog szkolny. Pedagog może skierować Cie do pschologa.
Taki specjalista (psycholog) może zidentyfikować całą sytuację, ocenić ją i pomóc znaleźć jakieś rozwiązanie.
Powiem szczerze, że w podstawówie zawsze były jakieś "ofiary" co cała klasa z nich się śmiała i im dokuczała. Z perspektywy czasu patrze, że musiało być im cholernie cięzko itd. i jest mi głupio i wstyd że sam brałem udział w tych zaczepkach i "prześladowaniu" (w naszej klasie się kończyło na dogadywaniu i "dowcipach", ale w innych klasach były jakieś szarpanie, kopy itd.). Sprawa jest taka, że gówniarz sobie nie zdaje sprawy, że wyrządza krzydę, bo wydaje się mu to zabawne i śmieszne, i całej klasie też(bo wszyscy się z tego śmieją).
Dlatego kolegą nie przetłumaczysz, albo będzie bardzo ciężko. A ci, którzy są wporzo na osobności, a potem też od******lają - to taka jest kolej rzeczy - są pod wpływem grupy i nie chcą być też przśladowani - dlatego pomimo, że pewnie nie chcą do końca, to też Ci dokuczają, żeby nie być gorsi od innych i nie wyjść na lalusi.
Morał taki - potrzebujesz pomocy - ale od kogoś dorosłego, kto na spokojnie to przeanalizuje i znajdzie jakieś rozwiązanie.
Aha i zapomnij o tych filmach i jakiś ****a płapkach
:-/.
Zmieniony przez - TSEL w dniu 2009-06-20 10:22:19
Taki specjalista (psycholog) może zidentyfikować całą sytuację, ocenić ją i pomóc znaleźć jakieś rozwiązanie.
Powiem szczerze, że w podstawówie zawsze były jakieś "ofiary" co cała klasa z nich się śmiała i im dokuczała. Z perspektywy czasu patrze, że musiało być im cholernie cięzko itd. i jest mi głupio i wstyd że sam brałem udział w tych zaczepkach i "prześladowaniu" (w naszej klasie się kończyło na dogadywaniu i "dowcipach", ale w innych klasach były jakieś szarpanie, kopy itd.). Sprawa jest taka, że gówniarz sobie nie zdaje sprawy, że wyrządza krzydę, bo wydaje się mu to zabawne i śmieszne, i całej klasie też(bo wszyscy się z tego śmieją).
Dlatego kolegą nie przetłumaczysz, albo będzie bardzo ciężko. A ci, którzy są wporzo na osobności, a potem też od******lają - to taka jest kolej rzeczy - są pod wpływem grupy i nie chcą być też przśladowani - dlatego pomimo, że pewnie nie chcą do końca, to też Ci dokuczają, żeby nie być gorsi od innych i nie wyjść na lalusi.
Morał taki - potrzebujesz pomocy - ale od kogoś dorosłego, kto na spokojnie to przeanalizuje i znajdzie jakieś rozwiązanie.
Aha i zapomnij o tych filmach i jakiś ****a płapkach
:-/.
Zmieniony przez - TSEL w dniu 2009-06-20 10:22:19
...
mam nadzieje ze przeczytasz całe, bo chyba się troche rozpisze :)
zacznijmy od tego - nie jesteś sam w takiej sytuacji! ci co cie zaczepiają, to mogę się założyć że starsi/silniejsi tak samo wyszydzają ich, bądź robili to w przeszłości. Sam taki kiedyś byłem, że często brałem udział w takich rzeczach jak wyśmiewanie się ze słabszych całą klasą, bicie, czy też prowokowanie innych do tego! i teraz żałuje, widze że im musiało być przykro itd. i w****ia mnie czasami jak w grupie ktoś kogos wyśmiewa, ja raz na ruski czas staram się mu pomóc, ale jednak zbyt rzadko!aha i powiem ci, że mimo iż sam zaczepiałem słabszych, to mocniejsi też mnie zaczepiali :) i też czasami musiałem spuścić łeb na dół.
teraz koniec mojej historii :) i przejdzmy do ciebie:
po pierwsze nie zgłaszaj tego do żadnego wychowacy czy rodziców. Starsi tak radzą, jest to na ogół jako takie dobre rozwiązanie, ale tylko dla tych co chcą całe życie przesiedziec w domu i byc wysmiewanym za plecami. czesto np. jest to zgłaszane nawet na policje i potem moze i zostawią takiego kolesia, ale wiekszosc sie z niego bedzie jeszcze gorzej nabijac i miec go za jeszcze wiekszego frajera!!!
Zastanów sie czemu sie nad toba znecaja - moze prezentujesz jakas subkulture typu emo ?? Czesto sie wysmiewaja tez z takich lalusiow, co maja wlosy na zelu, itd. (takie slodkie chlopaki:D)
moze jestes zbyt miękki? a co do tych cfaniaków typu 'wy***ac ci' to sam ich doskonale znam. mówią tak tylko dlatego, że są na 100% pewni iż jestes słabszy od nich :) tez tak miałem, teraz połowa z tych 'wy***ac ci' jakos tak do mnie nie mowi kiedy nabrałem umiejetnosci(siła, sztuki walki)
nie moge ci za bardzo radzic zebys kogos pobił bo nie o to tu chodzi. moze pomoc - zyskaja do ciebie szacunek, ale moga cie tez sklepac w kilku.
zastanow sie po prostu czy nie jestes jakims, emo czy innym nie lubianym gatunkiem. a takich fałszywych to omijaj z daleka. nie odzywaj sie do niego conajmniej przez miesiać, miej go w dupie, wcale go nie musisz lubic. zacznij szanowac sam siebie! nie badz miły i nie odzywaj sie do tych co cie gnębią.
opisz dokładniej czemu cie gnebia - chyba ze sam nie wiesz. wizyta u psychologa tez moze pomoc, chodz ten ci pewno powie bys to gdzies zgłosił.
zacznijmy od tego - nie jesteś sam w takiej sytuacji! ci co cie zaczepiają, to mogę się założyć że starsi/silniejsi tak samo wyszydzają ich, bądź robili to w przeszłości. Sam taki kiedyś byłem, że często brałem udział w takich rzeczach jak wyśmiewanie się ze słabszych całą klasą, bicie, czy też prowokowanie innych do tego! i teraz żałuje, widze że im musiało być przykro itd. i w****ia mnie czasami jak w grupie ktoś kogos wyśmiewa, ja raz na ruski czas staram się mu pomóc, ale jednak zbyt rzadko!aha i powiem ci, że mimo iż sam zaczepiałem słabszych, to mocniejsi też mnie zaczepiali :) i też czasami musiałem spuścić łeb na dół.
teraz koniec mojej historii :) i przejdzmy do ciebie:
po pierwsze nie zgłaszaj tego do żadnego wychowacy czy rodziców. Starsi tak radzą, jest to na ogół jako takie dobre rozwiązanie, ale tylko dla tych co chcą całe życie przesiedziec w domu i byc wysmiewanym za plecami. czesto np. jest to zgłaszane nawet na policje i potem moze i zostawią takiego kolesia, ale wiekszosc sie z niego bedzie jeszcze gorzej nabijac i miec go za jeszcze wiekszego frajera!!!
Zastanów sie czemu sie nad toba znecaja - moze prezentujesz jakas subkulture typu emo ?? Czesto sie wysmiewaja tez z takich lalusiow, co maja wlosy na zelu, itd. (takie slodkie chlopaki:D)
moze jestes zbyt miękki? a co do tych cfaniaków typu 'wy***ac ci' to sam ich doskonale znam. mówią tak tylko dlatego, że są na 100% pewni iż jestes słabszy od nich :) tez tak miałem, teraz połowa z tych 'wy***ac ci' jakos tak do mnie nie mowi kiedy nabrałem umiejetnosci(siła, sztuki walki)
nie moge ci za bardzo radzic zebys kogos pobił bo nie o to tu chodzi. moze pomoc - zyskaja do ciebie szacunek, ale moga cie tez sklepac w kilku.
zastanow sie po prostu czy nie jestes jakims, emo czy innym nie lubianym gatunkiem. a takich fałszywych to omijaj z daleka. nie odzywaj sie do niego conajmniej przez miesiać, miej go w dupie, wcale go nie musisz lubic. zacznij szanowac sam siebie! nie badz miły i nie odzywaj sie do tych co cie gnębią.
opisz dokładniej czemu cie gnebia - chyba ze sam nie wiesz. wizyta u psychologa tez moze pomoc, chodz ten ci pewno powie bys to gdzies zgłosił.
...
powiem Ci tak: zapisz się na siłownię i jakieś dobre sztuki walki, bo takie coś będzie coraz powszechniejsze i coraz więcej osób będzie miało do Ciebie problem a w myślach zawsze sobie mów "lepiej niech będzie przykro komuś innemu niż ma być mi" - nikt Cię nie będzie żałował, dlatego nie żałuj nikogo poza rodziną i PRAWDZIWYMI przyjaciółmi a o takich ciężko
...
Witaj!
Przeczytałem cały temat i muszę powiedziec że nie tyle problem tkwi w nich - bo s****ysyństwo było, jest i będzie obecne na tym świecie i nic z tym nie zrobisz - wiem że to może trudne do przyjęcia ale problem tkwi w Tobie. Piszesz np na 1 stronie że :
Przechodzę z jednej ulicy w drugą , jak jakiś kretyn , a i tak mnie gdzieś dorwą. Ja nikogo nie zaczepiam , nawet się nie patrzę , to dlaczgo zawsze mnie muszą upatrzyć?
Właśnie dlatego Cie zaczepiają, niepewny krok, przygarbiona sylwetka, unikasz kontaktu wzrokowego - właśnie takim zachowaniem ich prowokujesz a nie na odwrót. Dalej piszesz :
Ale to co przechodzę to gehenna. Nie wiem , czy ciągłę zabieranie mi butów i wlewanie do nich jogurtu , wsypywanie soli , wyzywanie , uderzanie piłką na w-fie (umyślnie i nie leciutko), niszczenie moich rzeczy to przewrażliwienie.
Pozwoliłeś im na to, zasada jest prosta i nawet w psychologi jest specjalistyczny termin do tego. Jeżeli w jakiejś grupie znajduje się jednostka słabsza to zostaje ona "zadziobana" (dosłownie i w przenośni) przez resztę grupy - i tak samo tak było, jest i będzie i tego nie zmienisz żadna pułapką z piły
.
Odpyskiwałem im , robiłem wszystko. Chciałem dać na zgode , kupić coś na zgode. To się ze mnie śmiali. Napluli przy mnie do coli i chcieli "braterski łyk na zgodę".
Odpyskowałes - w jaki sposób "nie podoba mi się że robicie mi coś złego zostawcie mnie ?" Trzeba powiedziec jasno "s******laj" i najlepiej potem jeszcze zasadzic pare butów. Następnie piszesz o "kupowaniu" czy "dawaniu" czegoś na zgodę. I Ty się dziwisz że się smiali ? Tak tego nie załatwisz - mówiąc trochę inaczej "z gównem się nie rozmawia tylko się je omija a jak jest upierdliwe to sprząta się sprzed swojej drogi".
Piszę tak bo byłem w podobnej sytuacji w gimnazjum, tyle że nie dawałem sobą tak pomiatac jak Ty sobą. Moja rada jest taka, zapisz się do siłowni i na jakieś sztuki walki (to że się dobrze uczysz i że się do tego nie nadajesz to tylko głupia wymówka z Twojej strony sorry za to ale taka jest prawda) sam studiuje i nie koliduje to z moimi treningami. No i najważniejsze zmień nastawienie do świata bo jak będziesz odgrywał taką ofiarę losu to niestety tak inni będą Cię traktowali.
Zmieniony przez - Shinji77 w dniu 2009-06-21 13:18:08
Zmieniony przez - Shinji77 w dniu 2009-06-21 13:18:51
Przeczytałem cały temat i muszę powiedziec że nie tyle problem tkwi w nich - bo s****ysyństwo było, jest i będzie obecne na tym świecie i nic z tym nie zrobisz - wiem że to może trudne do przyjęcia ale problem tkwi w Tobie. Piszesz np na 1 stronie że :
Przechodzę z jednej ulicy w drugą , jak jakiś kretyn , a i tak mnie gdzieś dorwą. Ja nikogo nie zaczepiam , nawet się nie patrzę , to dlaczgo zawsze mnie muszą upatrzyć?
Właśnie dlatego Cie zaczepiają, niepewny krok, przygarbiona sylwetka, unikasz kontaktu wzrokowego - właśnie takim zachowaniem ich prowokujesz a nie na odwrót. Dalej piszesz :
Ale to co przechodzę to gehenna. Nie wiem , czy ciągłę zabieranie mi butów i wlewanie do nich jogurtu , wsypywanie soli , wyzywanie , uderzanie piłką na w-fie (umyślnie i nie leciutko), niszczenie moich rzeczy to przewrażliwienie.
Pozwoliłeś im na to, zasada jest prosta i nawet w psychologi jest specjalistyczny termin do tego. Jeżeli w jakiejś grupie znajduje się jednostka słabsza to zostaje ona "zadziobana" (dosłownie i w przenośni) przez resztę grupy - i tak samo tak było, jest i będzie i tego nie zmienisz żadna pułapką z piły
.
Odpyskiwałem im , robiłem wszystko. Chciałem dać na zgode , kupić coś na zgode. To się ze mnie śmiali. Napluli przy mnie do coli i chcieli "braterski łyk na zgodę".
Odpyskowałes - w jaki sposób "nie podoba mi się że robicie mi coś złego zostawcie mnie ?" Trzeba powiedziec jasno "s******laj" i najlepiej potem jeszcze zasadzic pare butów. Następnie piszesz o "kupowaniu" czy "dawaniu" czegoś na zgodę. I Ty się dziwisz że się smiali ? Tak tego nie załatwisz - mówiąc trochę inaczej "z gównem się nie rozmawia tylko się je omija a jak jest upierdliwe to sprząta się sprzed swojej drogi".
Piszę tak bo byłem w podobnej sytuacji w gimnazjum, tyle że nie dawałem sobą tak pomiatac jak Ty sobą. Moja rada jest taka, zapisz się do siłowni i na jakieś sztuki walki (to że się dobrze uczysz i że się do tego nie nadajesz to tylko głupia wymówka z Twojej strony sorry za to ale taka jest prawda) sam studiuje i nie koliduje to z moimi treningami. No i najważniejsze zmień nastawienie do świata bo jak będziesz odgrywał taką ofiarę losu to niestety tak inni będą Cię traktowali.
Zmieniony przez - Shinji77 w dniu 2009-06-21 13:18:08
Zmieniony przez - Shinji77 w dniu 2009-06-21 13:18:51
"Ani Dnia Bez Walki"
...
no niestety takie ***nięte czasy ze jak ktoś jest miły,dobry i spokojny to inni to wykorzystują :[
...
chcesz byc lepszy od nich ,zeby dali Ci spokoj ,a siedzisz w domu i ogladasz filmy grasz na kompie pewnie nic nie robisz w tym kierunku. Ogarnij sie chlopak, zmiana srodowiska nic nie da i tam znajda sie tacy co sie beda z Ciebie wysmiewali ,tak jak mowili poprzednicy zapisz na na sw , najlepiej podstawy moze jakis boks , zlapiesz pewnosci siebie, poza tym nie czekaj jak na filmach 3 lat az bedziesz "wymiataczem" juz teraz musisz stawic im czola , chcesz byc akceptowany przez innych musisz wwalczyc o swoje shinji napisalem Ci kilka wskazowek, zastosuj sie do nich, pamietaj ze lepiej czasem sprobowac i dostac po ryju niz kryjac sie w domu i uciekac od niebezpieczenstwa
...
dokladnie Mariusz, twarz nie szklanka, a umiejetnosci moga Ci sie przydac przez cale zycie.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!