Generalnie z tego co wyczytałem w sieci to zdania są podzielone. Ja chcę zjechać z tłuszczyku a nie masy mięśniowej (o którą ciężko przecie walczyłem
. Bieganie od rana wydaje mi się dobrym rozwiązaniem (bo powinno dać mi kopa na resztę dnia
. Chodzi tylko o to czy biegając na czczo rzeczywiście lepiej spalam pokłady tłuszczu, czy też jak niektórzy twierdzą spalam zapasy cennego białka...?
Wiem, że tematy podobne już były, przejrzałem, nadal nie mam jasności więc pytam.
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz