Pięknie to było za pierwszym razem, i pewnie gdybym zdał relacje wtedy to bym wychwalał pod niebiosy.
Natomiast teraz musze stwierdzić że klepał mnie elegancko tylko za pierwszym razem.
Wypicie Fruity Punch w małej ilości wody to nic przyjmnego , kilka miarek to już tragedia nawet w ponad 0,5 litra wody. Nie chodzi tu o smak bo wypijam bez zająkniecie wiele ohydnych rzeczy, ale te dodatki smakowe są wykrzywiające mordę.
No i sraka, zawsze mam po nim srakę :), nawet po jednej miarce. Teraz po wypicu nie uderzam od razu na siłke tylko czekam aż mnie złamie i dopiero można się wybrać :)
Natomiast teraz musze stwierdzić że klepał mnie elegancko tylko za pierwszym razem.
Wypicie Fruity Punch w małej ilości wody to nic przyjmnego , kilka miarek to już tragedia nawet w ponad 0,5 litra wody. Nie chodzi tu o smak bo wypijam bez zająkniecie wiele ohydnych rzeczy, ale te dodatki smakowe są wykrzywiające mordę.
No i sraka, zawsze mam po nim srakę :), nawet po jednej miarce. Teraz po wypicu nie uderzam od razu na siłke tylko czekam aż mnie złamie i dopiero można się wybrać :)
i po tym jestem jak po amfie jakiejś
. A w dni wolne tylko kreatynkę. Tylko mam rozkminę bo bym jakiś po treningowy stack zakupił (na allegro można tanio znaleźć anabolic window czy torrent bądź regeneration x) i teraz mam dylemat co i kiedy ;-/