Szacuny
3
Napisanych postów
515
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
9517
Otoz od pewnego czasu zaczalem biegac na biezni. Problem polega na tym, ze po jakichs 5-10 minutach lydki, a dokladniej przednia ich czesc zaczynam i strasznei puchnac i sztywniec, a zyla na piszczelu malo nie eksploduje i robia sie na niej grudki, tak pecznieje. Co jest nie tak? Jak zaradzic temu problemowi?
Szacuny
3
Napisanych postów
37
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
705
a czy bieżnia po której biegasz jest nachylona pod kątem, tzw czy śmigasz pod górkę? jeśli tak to nic dziwnego, że cie boli. tak od siebie to olej bieżnie i zacznij biegać normalnie w parku czy lesie jeśli masz taką możliwość i najlepiej po ubitej ziemi. przyda się też odpowiednie obuwie i technika czyli palce-pięta - nie obciążasz wtedy stawów tak jak to robi większość ludzi na świecie...
Szacuny
0
Napisanych postów
71
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1281
hehe , ok zabawie sie w archeologa ale tylko po to zeby wyjasnic dla wszystkich tych ktorzy beda mieli podobny problem. Otoz bieżnia jako że jest zbudowana ze specjalnego tworzywa znacznie inaczej działa na nasze mięśnie zostają wtedy nawet pobudzane mięśnie łydek które wcześniej należały do uśpionych ! Myśle , że bólu samego w sobie nie da się zredukowac , ale z czasem on sam powinien przejsc zastepujac miejsce dobrze zbudowanym łydkom .
Szacuny
28
Napisanych postów
857
Wiek
41 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
44185
Piszesz że zacząłeś biegać... mięsień piszczelowy przedni (bo chyba o niego Ci chodzi)
widocznie nie był gotowy na takie bodźce i dlatego "puchnie". Proponuje stopniowo zwiększać intensywność/czas biegu.