07.02.09r.
9. Trening ...
Choroba niestety trochę mi namieszała, ale nie poddałem się i dalej ćwiczę, nawet z większym zapałem i motywacją niż na początku.

Normalnie w środę zrobił bym podsumowanie miesiąca, ale z racji choroby zrobię to dopiero za miesiąc (w sumie wpadną mi 3 tygodnie treningu). Na tym obozie na pewno nie beędzie tak, że nie będzie wysiłku fizycznego. Po górach na pewno będziemy chodzić i w ogóle jak to na obozach...
Dieta:
Śniadanie (około 10.00) - Jajecznica z dwóch i pół jajka, skibka chleba z masłem, sok marchwiowo - brzoskwiniowy (zapomniałem wziąć omega 3)
Obiad (około 14.00) - Pierogi z kapustą i z grzybami,
Posiłek półtorej godziny przed treningiem: ziemniaki i paluszki rybne,
Kolacja: Hot-dogi ( to znaczy takie co się w domu robi - specjalna bułka do hot-dogów i ser i parówka... no i ketchup... wiem, że nie jest to zbyt zdrowe, ale raz na jakiś czas...)
Trening (około 18.00):
Zrobiłem rozgrzewkę i zacząłem ćwiczyć:
1. Napinanie mięśni brzucha leżąc (m. brzucha) 15 powt. (ok)
2. Wspięcia na palce na jednej nodze 10 powtórzeń (na każdą nogę, ok)
3. Przysiady klasyczne z obciążeniem 5 kg (przy klatce) (m. ud) 16 powtórzeń (ok)
4. Podciąganie na drążku podchwytem ze stopami opartymi o podłogę (m. pleców) 11 powtórzeń (ok,)
5. Pompki klasyczne (m. klatki piersiowej) 12 powtórzeń (ok,)
6. Wyciskanie sztangielek siedząc (m. naramienne) 10 powtórzeń (ok, robiłem baaardzo powoli)
7. Uginanie przedramion z sztangielką (m. dwugłowe ramion) 11 powtórzeń (ok)
8.
Pompki w podporze tyłem (m. trójgłowe ramion) 13 powtórzeń (ok)
9.Uginanie nadgarstków ze sztangielką (m. przedramion) 13 powtórzeń ( w pierwszej serii robiłem nachwytem, w drugiej podchwytem)
No więc zrobiłem dwa obwody, żeby powoli powracać do formy... Myślę, że dobrze, ze trzeciego nie robiłem...Podczas treningu wypiłem 3/4 litra wody, a w dniu piję jeszcze pół litra, więc myślę, że jest ok i tyle starczy(co do wody). Od poniedziałku dodam sobie trzeci obwód, a środę zrobię to samo co w poniedziałek... później ten obóz, a po obozie będę kontynuował już... nie będę go brał jako przerwy, tylko raczej jak tygodniową zmianę panu, czy coś, bo tam na pewno nie będę tylko się opieprzał... no to by było na tyle...
Pozdrawiam

, i zapraszam do wypowiadania się...