17.01.09r.
7. Trening ...
Tym razem lepiej się czułem niż w poniedziałek i w środę. Może to dlatego, że wtedy była pełnia księżyca

Niestety czuję, że powoli "coś mnie bierze". Katar, kaszel i te sprawy. Miejmy nadzieję, że nie będę musiał przerwać treningów i po prostu szybko się to skończy...

No ale do rzeczy...
Dieta:
Śniadanie (około 9.00 - 3 duże racuchy z cukrem, kakao, omega 3
Obiad (około 14.00) - Kluski, mięso (schab - jeden kotlet), fasolka; (w miarę dużo)
Posiłek przed treningowy (15.30) - Pół kotleta schabu i trochę makaronu (wiem, że mało, ale lepsze to, niż nic)
Posiłek po treningowy - brak... nie wiem już co mam to jeść, bo zimą rodzice nie kupują owoców... kilka razy jadłem chleb z dżemem, ale akurat wczoraj się skończył... Nie wiem czy godzinę po treningu mam jeść jakiś makaron z mięsem, czy nie... No bo godzina po treningu to u mnie około 18.30 - 19.30...
Kolacja - Kluski i kiełbasą i cebulą... (na patelni)
Trening:
Zrobiłem rozgrzewkę i zacząłem ćwiczyć:
1. Napinanie mięśni brzucha leżąc (m. brzucha) 15 powt. (ok)
2. Wspięcia na palce na jednej nodze 10 powtórzeń (na każdą nogę, ok)
3. Przysiady klasyczne z obciążeniem 5 kg (przy klatce) (m. ud) 15 powtórzeń (ok, muszę powiedzieć, że to 5 kg więcej jednak czuje się...)
4. Podciąganie na drążku podchwytem ze stopami opartymi o podłogę (m. pleców) 11 powtórzeń (ok, w drugiej serii zrobiłem nachwytem, w trzeciej podchwytem... ciężko było)
5. Pompki klasyczne (m. klatki piersiowej) 11 powtórzeń (ok, w pierwszej szeroko, w drugiej na szerokość barków, w trzeciej szeroko...)
6. Wyciskanie sztangielek siedząc (m. naramienne) 10 powtórzeń (ok, robiłem baaardzo powoli)
7. Uginanie przedramion z sztangielką (m. dwugłowe ramion) 11 powtórzeń (ok, wydaje mi się, że wcześniej ćwiczyłem to źle, bo uginałem ramię na siedząco, wzdłuż tułowia... teraz oparłem jeden łokieć (ten, który uginam) na kolanie i bardziej czuć biceps...)
8.
Pompki w podporze tyłem (m. trójgłowe ramion) 13 powtórzeń (ok)
9.Uginanie nadgarstków ze sztangielką (m. przedramion) 13 powtórzeń ( w pierwszej serii robiłem nachwytem, w drugiej podchwytem, w trzeciej nachwytem)
Zrobiłem 3 obwody... Muszę powiedzieć, że było strasznie ciężko... Po zmianie tych ćwiczeń i dodaniu do niektórych powtórzenia, już pod koniec 2 obwodu byłem dość zmęczony... 3 obwód to był dopiero wysiłek... Ale to chyba dobrze...
Dzięki za odpowiedzi...
Raider_2 - z ciężarami nie szaleję... biegam.. nie wiem w sumie ile.... kiedyś jak biegałem (szybko mi przeszło) to biegałem takim planem:
Budowa bazy biegowej.
Trening 10 tygodniowy:
1. 5x 2 minuty biegu 4 minuty marszu
2. 5x 3 minuty biegu 3 minuty marszu
3. 4x 5 minut biegu 2.5 minuty marszu
4. 3x 7 minut biegu 3 minuty marszu
5. 3x 8 minut biegu 2 minuty marszu
6. 3x 9 minut biegu 2 minuty marszu
7. 3x 9 minut biegu 1 minuta marszu
8. 2x 13 minut biegu 2 minuty marszu
9. 2x 14 minut biegu 1 minuta marszu
10. Bieg ciągły 30 minut
Tempo biegu - wolne. Biegniesz tak żeby być w stanie rozmawiać w trakcie biegu i nie dostawać zadyszki.
Ale doszedłem raptem do 3 tygodnia i się rozchorowałem, a później straciłem już chęć... tym razem tak nie będzie
Chyba znów pobiegam tym planem, ale może zacznę od 2 tygodnia...
Mawashi - ból w plecach ustał, widocznie robiłem coś źle technicznie... wsumie nie był to ból, plecy mnie "drażniły"...
Zmieniony przez - Piniu202 w dniu 2009-01-18 09:30:01