PakeR te twoej tygodnie A i B sie prawie nieróżnią..jedynie łapy.
Ja też robiłem niedawno AB ale były większe różnica w ćwiczeniach. Np na barki robiłem raz sztangą raz chantlami.
Wyciągu dołu i szrugsów sztangą bym nie wywalał. Tylko nie rób ruchów okrężnych sztangielkami - rób góra/przytrzymaj/dół, szkoda by było kontuzji. i nie robiłbym danej części łapy dwa razy w tygodniu, zrób raz a pożądnie. A co do motyli, to olej ściaganie i weź się za podciąganie, co z tego że Ci nie idzie. jak już nie bedziesz umiał sie podciągnąć to pomagaj sobie nogami i przy każdym ruchu opuszczaj się jak najwolniej. Siła pójdzie sama. A modlitewnik bym też zostawił, dobre ćwiczenie. A wywaliłbym skos w dół na klatę a dał dipsy.
Ale to tak moim zdaniem - każdy pownien robić to co mu wchodzi najlepiej. PozdRo
Ja też robiłem niedawno AB ale były większe różnica w ćwiczeniach. Np na barki robiłem raz sztangą raz chantlami.
Wyciągu dołu i szrugsów sztangą bym nie wywalał. Tylko nie rób ruchów okrężnych sztangielkami - rób góra/przytrzymaj/dół, szkoda by było kontuzji. i nie robiłbym danej części łapy dwa razy w tygodniu, zrób raz a pożądnie. A co do motyli, to olej ściaganie i weź się za podciąganie, co z tego że Ci nie idzie. jak już nie bedziesz umiał sie podciągnąć to pomagaj sobie nogami i przy każdym ruchu opuszczaj się jak najwolniej. Siła pójdzie sama. A modlitewnik bym też zostawił, dobre ćwiczenie. A wywaliłbym skos w dół na klatę a dał dipsy.
Ale to tak moim zdaniem - każdy pownien robić to co mu wchodzi najlepiej. PozdRo
Auch der Schmerz ist Gottes bote /
take the time, do it right