Witam chciałbym was zapytać jak tam u was z siłownią i imprezowaniem, kieruje to pytanie do tych co bardziej amatorsko ćwiczą. Dużo pijecie, dużo imprezujecie? Bo jak już wyskocze na jakąś impreze, czy balety to później wyrzuty sumienia, że za dużo sie popiło, spadki itp, ale też nic nie robić siedzieć powiedzmy w sobote w nocy w domu to też już jest wkurzające, że wszyscy sie bawią a ja siedze w domu. Jak już gdzies wyskocze i szykuje sie jakas impra to wypije piwko, dwa ale później są smaki i kusi na więcej, żeby dobrze sie bawić. Pewnie inni z was też lubią sobie zajarać albo tablety. Wiadomo wszystko dla ludzi, od czasu do czasu można spróbować i z umiarem (w tym przypadku u mnie cieńko, pije wóde aż sie nie skończy), chciałbym poprostu sie dowiedziec jak to u was jest, wiem ze jest duzo takich co poświęcają się siłowni na 100% i praktycznie wogóle nie imprezują, nie piją, itp, ale jeszcze więcej jest takich co ćwiczą, jakieś tam postępy mają i dużo imprezują. Ja za tydzień zaczynam cykl, będzie trwał do końca roku no i postanowiłem sobie, żeby sie z tym pilnować i jeżeli już pić to góra piwo, dwa na tydzień, zobaczymy czy mi sie uda 

Krzysztof Piekarz

