No niestety, dzieciaki które wyrosły na idolu, tańcu z gwiazdami, grach komputerowych i poradach z Bravo Girl nie zrozumieją, że nie wszystko da się kupić za pieniążki rodziców...
Magicznych tabletek które odwalą za nas robotę podczas gdy my będziemy wylegiwać się przed TV z piwem i paczką chipsów nie ma. Jeśli ktoś sądzi inaczej - jego sprawa i strata.
Nie mam ochoty prowadzić krucjaty przeciwko głupocie, mój post nie jest skierowany do osób "niekupujących w Media Markt". Pozostali powinni wyciągnąć z niego wnioski takie, że osiągnięcie celu (nie ważne jakiego) jest możliwe, ale przede wszystkim wymaga rozumu, wytrwałości i ciężkiej pracy. To dokładnie to samo, co piszą doświadczone osoby na tym forum których porad lekturę gorąco polecam!
Nie jestem przeciwny wspomaganiu się suplementami, ale to tylko suplementy = dodatki/uzupełnienia. Nawet kilogram Venoma na raz nie pomoże komuś kto nie ma na tyle silnej woli by kilka razy w tygodniu wstać rano i pobiegać (i nie żreć tych chipsów i czekoladek!), tylko użala się nad sobą, że "od 10 lat walczy ze zbędnymi 10 kilogramami" i wmawia sobie, że to nie jego wina, tylko nieskutecznej diety-cud...
To "odchudzanie" nie przyszło mi łatwo, było raczej testem charakteru niż ciała. Świadomie ćwiczyłem na granicy możliwości organizmu bo taki postawiłem sobie cel i postanowiłem go osiągnąć. Myślę, że nawet jeśli znajdą się naśladowcy tej "metody" którzy bezmyślnie i bez przygotowania ją skopiują to nie ma się co nimi przejmować - przetrwanie pierwszych paru dni będzie wyczynem. Potem i tak powrócą do swoich poszukiwań łatwiejszej metody.
Jeśli natomiast ktoś naprawdę chce schudnąć, niech najpierw poczyta o diecie, treningu, suplementacji... Potem opracuje dietę, plan treningowy i weźmie się do roboty. Przecież ja zrobiłem to samo, tylko zwiększyłem intensywność a diety nie rozpisywałem szczegółowo. Ktoś kto zrobi to lepiej niż ja - schudnie zdrowiej i trwalej (choć ja będę dalej pracował nad tym by moja waga była trwała a sylwetka jeszcze lepsza).
Ale się rozpisałem... To już koniec tematu narazie - pozdrowienia dla uczciwie pracujących na swoje cele
Magicznych tabletek które odwalą za nas robotę podczas gdy my będziemy wylegiwać się przed TV z piwem i paczką chipsów nie ma. Jeśli ktoś sądzi inaczej - jego sprawa i strata.
Nie mam ochoty prowadzić krucjaty przeciwko głupocie, mój post nie jest skierowany do osób "niekupujących w Media Markt". Pozostali powinni wyciągnąć z niego wnioski takie, że osiągnięcie celu (nie ważne jakiego) jest możliwe, ale przede wszystkim wymaga rozumu, wytrwałości i ciężkiej pracy. To dokładnie to samo, co piszą doświadczone osoby na tym forum których porad lekturę gorąco polecam!
Nie jestem przeciwny wspomaganiu się suplementami, ale to tylko suplementy = dodatki/uzupełnienia. Nawet kilogram Venoma na raz nie pomoże komuś kto nie ma na tyle silnej woli by kilka razy w tygodniu wstać rano i pobiegać (i nie żreć tych chipsów i czekoladek!), tylko użala się nad sobą, że "od 10 lat walczy ze zbędnymi 10 kilogramami" i wmawia sobie, że to nie jego wina, tylko nieskutecznej diety-cud...
To "odchudzanie" nie przyszło mi łatwo, było raczej testem charakteru niż ciała. Świadomie ćwiczyłem na granicy możliwości organizmu bo taki postawiłem sobie cel i postanowiłem go osiągnąć. Myślę, że nawet jeśli znajdą się naśladowcy tej "metody" którzy bezmyślnie i bez przygotowania ją skopiują to nie ma się co nimi przejmować - przetrwanie pierwszych paru dni będzie wyczynem. Potem i tak powrócą do swoich poszukiwań łatwiejszej metody.
Jeśli natomiast ktoś naprawdę chce schudnąć, niech najpierw poczyta o diecie, treningu, suplementacji... Potem opracuje dietę, plan treningowy i weźmie się do roboty. Przecież ja zrobiłem to samo, tylko zwiększyłem intensywność a diety nie rozpisywałem szczegółowo. Ktoś kto zrobi to lepiej niż ja - schudnie zdrowiej i trwalej (choć ja będę dalej pracował nad tym by moja waga była trwała a sylwetka jeszcze lepsza).
Ale się rozpisałem... To już koniec tematu narazie - pozdrowienia dla uczciwie pracujących na swoje cele

"Można osiągnąć wszystko, to wymaga jedynie odrobiny samodyscypliny"
Arnold
A wtedy to tylko fucha w górach i przepowiadanie pogody z łamania w kościach 